Dzisiaj zapraszam na troche osobistej paplaniny w dziwnych miejscach. Mam nadzieję, że nie będzie to podcast odstraszający. Ogarnął mnie dziwny kryzys fotograficzno-nagraniowy i efekt jest taki a nie inny. Do tego troche obowiązków samoistnie ładuje się na głowę i też człowiek inaczej zbiera te wszystkie myśli.
Aż mi głupio było słuchać, nie przywykłem do wychwalania, choć nie powiem, było miło posłuchać coś dobrego na swój temat. Chyba każdy ma coś z “narcyza” w sobie a już na pewno podkasterzy.
Co do problemu z Vistą (też nie lubię tego systemu), to jednak trzeba obiektywnie przyznać, że sprawy sieciowe są tam bardzo dobrze rozwiązane.
Teraz to aż dziwie się, że nie zaczęliśmy od upgrade firmware-u. No ale fajnie było i co najważniejsze, problem rozwiązany
Dzisiejszy odcinek zaczyna się audio blogiem, ale im dalej w las tym smaczniejsza kawa
Może kiedyś zdradzisz tajemnice Łukaszowej kuchni, przyrządzając smakołyki?
Wracajac jeszcze raz do odcinka: Kiedyś spotykało się kumpli namawiających na alkohol (czyt. żuli) przed sklepem. Teraz jak usłyszałem przesiadują i czekają na łosia w samym sklepie
Wiem, że masz poczucie humoru, więc dlatego pozwalam sobie na takie żarty.
Wspomnę raz jeszcze o Papie u siebie.
A co! Jak TWA to TWA.
A, że na Skype, czy Facebooku się raczej sporadycznie spotykamy, to już mało ważne. I tak nikt w to nie uwierzy
Pozdrawiam
Zastanów się dwa razy zanim zamienisz super zooma na lustro..
Też wydawało mi się że jak zaopatrzę się w coś porządniejszego to będę walił fotę za fotą. Zacisnąłem zęby i kupiłem soniaka a350. Pierwszy miesiąc szał ale teraz jak mam się zabrać z tą kobyłą gdziekolwiek to mi się odechciewa i włączam telewizor..
Ralfi dzięki, aż tak? Bo ja miałem obawy, że już zmierzam w kierunku przepaści podcastowej.
Robert Z tą kuchnią to dawno już myślałem, tylko kwestie techniczne pasowałoby przemyśleć. W sensie, żeby nie było potrzeby noszenia nagrywajki z miejsca w miejsce. Wtedy coś na szybko można by spróbować nagrać
Eee to nie takie polowanie na chętnego… akurat zaopatrzenie robili i się napatoczyłem. A że po weekendzie już wypoczęty to znowu mogłem
Przemek: Ja zawsze wychodziłem z założenia, że lustro to Nikon, jak kompakt to Canon…. a za sony nie przepadam, bo oni mają bardzo drogie akcesoria. A na przeciw wszystkiemu pstrykałem minoltą i fuji
A swoją drogą – co złego jest w Pentaxach?
Skwarkos: Dlatego jednak postanowiłem, że następne będzie bardzo kieszonkowe. I teraz trzeba znaleźć coś co miażdży możliwościami. Cena pewnie też będzie zaporowa na wstępie, ale coś za coś. Już widzę fajny sprzęt Leica albo Panasa z obiektywem od nich. Pewnie nie da się ustrzelić jaśniej niż 2.0 ale to już OK.
Ha. A ja sobie ostatnio lustrzanke nikona sprawiłam ^^ jeszcze nie wiem czy to dobrze czy źle … jak na moje amatorskie podejście to spisuje się całkiem dobrze
No, Papa, jeżeli Ty na gabaryty 5600 narzekasz… to lustro zdecydowanie nie jest tym kierunkiem, o którym powinieneś myśleć
Ale tak naprawdę do nie kwestia wielkości sprzętu, tylko przełamania bariery psychologicznej… ja nie mam specjalnych zahamowań, żeby np. w restauracji wyciągnąć swoją ważąca ponad kilogram es-setkę i porobić kilka zdjęć … co dla odmiany strasznie denerwuje moją żonę… bo jej zdaniem straszną wiochę robię
Tak właśnie postanowiłem, że ten sezon będzie na szlifowanie warsztatu na tym co mam i przełamywanie się w różnych miejscach, w których zazwyczaj cichaczem te zdjęcia robiłem Potem zdecyduję co dalej
Pierwszy
fajnie się słuchało. pogoda koszmarna i doła mam, ale posłuchałem i lepiej. hura!
Aż mi głupio było słuchać, nie przywykłem do wychwalania, choć nie powiem, było miło posłuchać coś dobrego na swój temat. Chyba każdy ma coś z “narcyza” w sobie a już na pewno podkasterzy.



Co do problemu z Vistą (też nie lubię tego systemu), to jednak trzeba obiektywnie przyznać, że sprawy sieciowe są tam bardzo dobrze rozwiązane.
Teraz to aż dziwie się, że nie zaczęliśmy od upgrade firmware-u. No ale fajnie było i co najważniejsze, problem rozwiązany
Dzisiejszy odcinek zaczyna się audio blogiem, ale im dalej w las tym smaczniejsza kawa
Może kiedyś zdradzisz tajemnice Łukaszowej kuchni, przyrządzając smakołyki?
Wracajac jeszcze raz do odcinka: Kiedyś spotykało się kumpli namawiających na alkohol (czyt. żuli) przed sklepem. Teraz jak usłyszałem przesiadują i czekają na łosia w samym sklepie
Wiem, że masz poczucie humoru, więc dlatego pozwalam sobie na takie żarty.
Wspomnę raz jeszcze o Papie u siebie.
A co! Jak TWA to TWA.
A, że na Skype, czy Facebooku się raczej sporadycznie spotykamy, to już mało ważne. I tak nikt w to nie uwierzy
Pozdrawiam
Dobry odcinek. Mi się podobał. A jak aparat to tylko Nikon, Canon lub Sony. Tak mi się wydaje… Pozdrawiam – dzisiaj z Polski!
Zastanów się dwa razy zanim zamienisz super zooma na lustro..
Też wydawało mi się że jak zaopatrzę się w coś porządniejszego to będę walił fotę za fotą. Zacisnąłem zęby i kupiłem soniaka a350. Pierwszy miesiąc szał ale teraz jak mam się zabrać z tą kobyłą gdziekolwiek to mi się odechciewa i włączam telewizor..
Topór ostatni będą pierwszymi
Ralfi dzięki, aż tak? Bo ja miałem obawy, że już zmierzam w kierunku przepaści podcastowej.
Robert Z tą kuchnią to dawno już myślałem, tylko kwestie techniczne pasowałoby przemyśleć. W sensie, żeby nie było potrzeby noszenia nagrywajki z miejsca w miejsce. Wtedy coś na szybko można by spróbować nagrać
Eee to nie takie polowanie na chętnego… akurat zaopatrzenie robili i się napatoczyłem. A że po weekendzie już wypoczęty to znowu mogłem
Przemek: Ja zawsze wychodziłem z założenia, że lustro to Nikon, jak kompakt to Canon…. a za sony nie przepadam, bo oni mają bardzo drogie akcesoria. A na przeciw wszystkiemu pstrykałem minoltą i fuji
A swoją drogą – co złego jest w Pentaxach?
Skwarkos: Dlatego jednak postanowiłem, że następne będzie bardzo kieszonkowe. I teraz trzeba znaleźć coś co miażdży możliwościami. Cena pewnie też będzie zaporowa na wstępie, ale coś za coś. Już widzę fajny sprzęt Leica albo Panasa z obiektywem od nich. Pewnie nie da się ustrzelić jaśniej niż 2.0 ale to już OK.
Co do aparatów, to Skwarek dobrze radzi. Zwróć uwagę na Panasonic Lumix DMC-FZ28 by fortuny nie tracić. Zresztą możemy na Skype lub GG o tym pogadać.
a tak z ciekawości: co to była za potrawa?
Robercie rzecz w tym, że coś o podobnych gabarytach to ja właśnie mam, ale o tym “przy okazji” a ja wreszcie zabieram się za nową Próbę
Pure to był makaron z kurczakiem + duża ilość warzyw
http://photos-b.ak.fbcdn.net/photos-ak-snc1/v2309/40/52/1607846433/s1607846433_142353_3507.jpg
Ostatni !!!
Także tego, odcinek nie taki zły jak mówiłeś, raty ratami, słucha się fajnie i tak trzymaj.
Ha. A ja sobie ostatnio lustrzanke nikona sprawiłam ^^ jeszcze nie wiem czy to dobrze czy źle … jak na moje amatorskie podejście to spisuje się całkiem dobrze
A jaki model jeśli można wiedzieć?
No, Papa, jeżeli Ty na gabaryty 5600 narzekasz… to lustro zdecydowanie nie jest tym kierunkiem, o którym powinieneś myśleć
Ale tak naprawdę do nie kwestia wielkości sprzętu, tylko przełamania bariery psychologicznej… ja nie mam specjalnych zahamowań, żeby np. w restauracji wyciągnąć swoją ważąca ponad kilogram es-setkę i porobić kilka zdjęć … co dla odmiany strasznie denerwuje moją żonę… bo jej zdaniem straszną wiochę robię
Tak właśnie postanowiłem, że ten sezon będzie na szlifowanie warsztatu na tym co mam i przełamywanie się w różnych miejscach, w których zazwyczaj cichaczem te zdjęcia robiłem
Potem zdecyduję co dalej