#10 kawiarenka

kawa1010 spotkanie z Papa Cafe. Odcinek zdecydowanie przegadany. Uwaga prowadzący przynudza po świętach. Zadaje dużo pytań, wspominam o wydarzeniach podcasterskich, radiowych. Namawiam do nagrywania. Słuchaczu sam wybierz, z której strony ugryziesz ten odcinek.

Muzyka w kawiarence #10
Abdou Day – Libre
Jordanenko – Rester Tranquille
King Dubby – N°1 Dub
w tle
Azhrak – Below The Arctic Ocean

Tagi: , , , , ,

Odpowiedzi: 9 do wpisu “#10 kawiarenka”

  • koras pisze:

    Generalnie to wszystkiego najlepszego na nowy rok nadawania ;)

    Jak najwięcej dialogu! Jak najwięcej kobiet:P

    Pozdrawiam również!

  • Adam T. pisze:

    Najgorszy dialog jest lepszy niż najlepszy monolog? Oj chyba nie do końca to prawda. Ważny jest poziom merytoryczny, humorystyczny… itd. Fajnie się słuchało. Bardzo rzadko słucham podcastów przy komputerze ale dziś właśnie przesłuchałem sobie Twój z Twojej stronki (prosto z playera ale ściągnę coby nie zaniżać ci statystyk;-)Audycji z radiowej Trójki nie słuchałem… a chętnie bym posłuchał. Masz jakieś namiary? Pozdrawiam! (Adam T. (Retro Radio)

  • Papa pisze:

    Koras: To chyba życzenie dla każdego podcastera :) Zrobi się co się da w miarę możliwości.
    I dzięki za życzenia. Chyba też tego wszystkim życzyć zostaje.

    Sam nie jestem do końca przekonany Adamie ale tak mi to utkwiło w pamięci i bez wątpienia trochę w tym racji jest. To chyba efekt poczucia spadkowej formy w jednoosobowym gadaniu. Co do audycji z trójki – to zamieścił ją w całości właśnie Koras, tak że zdzierać z Indywidualnego :)

  • Soleil pisze:

    aaaa zjadło mi taki dłuuugi komentarz!!! bunt ogłaszam !! i dzisiaj komentarza już nie będzie :D

  • Soleil pisze:

    kolejne podejście :D
    po pierwsze to wychodzi na to, że Ci statystyki ściągnięć zaniżam :D

    święta mnie też bardzo miło zaskoczyły, chora poddałam się trochę zaskakującej propozycji a zakończyło się to wbrew obawom jednak sympatycznie :) ale, że świętuję już od poniedziałku i jeszcze nie skończyłam to cieszę się, że to tylko raz w roku ;)
    uśmiałam się o planach sylwestrowych nam właśnie narodził się pomysł picia szampana o 24 pod wieżą Eiflla ale niestety to już nieakualne a właściwie aktualnych planów brak.
    Najpamiętniejsze sylwestry te jeden jak zasypało naszą bacówkę a my przez 3 dni chcieliśmy się do niej dostać i mówili o tym w całej Polsce :D a drugi to taki jak leżałam z 40 stopniami gorączki w górskim pensjonacie :D

    tak myślałam o tym kameralnym świecie i o tym jak kiedyś było na blogowisku a potem jak blogi mieli wszyscy bo to jest/było trendy i zdecydowanie ta „kameralność” bardziej mi się podobało :) tutaj co prawda jest trochę inaczej bo nie każdy może podkast nagrać bo trzeba mieć odrobinę wiedzy, sprzętu itd i potrzeba na to więcej czasu i zorganizowania.

    Nie wiem o czym jeszcze miałam napisać, także kończę optymistycznie, samej pomyślności na Nowy Rok :)

  • Filip_Nie Tylko Dla Orlow pisze:

    Dobrze się słuchało, dobry podcast na postswiateczne nic nie robienie.
    Moźe lekko szybsze tempo, moze zywsze piosenki, bo glos ok, choć czasem lekko mi sie nudziło, nie to nudne tematy, ale jakoś tak… ;-) ))

    Post świątecznie pozdrawiam dobrego nowego roku dla młodego podcastera

  • Papa pisze:

    Soleil:Nie ma ciśnienia na ściągnięcia – byle ktoś tego słuchał i nie umierał jednak z nudów.

    Widać taka myśli z tą wieżą mi przyszła, bo chyba to częsta myśl. Z tym, że Ty bogatsza jesteś o paryskie doświadczenia, wróciłaś bez depresji jaką przechodzą Japończycy, po weryfikacji swoich oczekiwań względem Paryża z rzeczywistością, którą zastają. Więc jeśli taka wizja plątała się gdzieś tzn. tylko jedno – że warto tak kiedyś zrobić :)

    A co do kameralności, ilości nagrywających ludzi i ilości tego co nagrywają – to może i ta liczba nie musiałaby się zwiększać nie wiadomo jak bardzo. Ważne, żeby ludzie wiedzieli, że coś takiego jest, że coś się dzieje – myślę, że to byłby pierwszy krok do tego, że ktoś kolejny się skusi na „gadanie do mikrofonu”.

    Filipie: Forma jaka była taka była – dzisiaj już nie poradzę. Postaram się więcej razy nie wypluwać takich flegmatycznych pogadanek – zobaczymy jak to wyjdzie. Pozdrawiam.

  • Robert pisze:

    Leniwe święta, leniwy podcast, ciekawe święta, ciekawy podcast :)

    Jeśli mogę prosić o popracowanie nad poziomami głośności. Głos Łukaszu jest nieco za cicho względem innych wstawek (tło jest OK).

    Skoro wita nas kierownik działu picia wódki, to zapytam o winko: wciąż bulgocze jak w tym videocaście?

    Mądrze prawisz o postanowieniach Noworocznych. Jak masz coś do zrobienia dziś, to zrób to pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego :P
    A tak serio, to chciałem powiedzieć, że jak mamy coś do zrobienia, to zróbmy to od razu, bo „potem” zawsze się oddala w czasie.

  • Papa pisze:

    Z tymi poziomami mam zamiar rozwiązać sprawę – raz ostatecznie w najbliższym 13 odcinku. Bo już skończyła się moja cierpliwość i będę z tym walczył do upadłego :)

    Winko bulgocze prawidłowo, powiedziałbym że bardziej intensywnie nawet ;)

    A postanowienia tak czy siak jakieś są -nie na Nowy Rok, ale w nowym roku to wiadomo.

Zostaw odpowiedź