26
Luty
Luty
#19 Polak ma kaca
Autor: Papa o godz. 00:38. Kategoria: podcast
Całkiem niespodziewanie łapię za mikrofon i nagrywam luźny odcinek, w którym przede wszystkim możecie dowiedzieć się o kilku sposobach na zwalczanie kaca. Czyli co zrobić, gdy poprzedniego wieczoru bawiliśmy się nadwyraz dobrze, a nie pomyśleliśmy jakie mogą być tejże zabawy skutki
Muzyka w tle:
Degiheugi – Feel the difference
Degiheugi – 1, 2, 3…. the magic number
Degiheugi – Comprend-moi maintenant
Degiheugi – Ma tit’ portugaise
Tagi: alkohol, kac, mp3, sposoby na kaca




Skwara jest pierwszy!
Skwara jest najlepszy!
Skwara zaraz posłucha!
Yeah!
e viva la Papa Cafe!
Podkast sobie leciał w głosnikach a ja byłem przez moment w kuchni i nie wiem, czy wspomniałeś też o metodzie tzw: „klina”?
Otóż następnego dnia po piciu, wypijamy setkę wódki z samego rana.
Obrzydlistwo? Trochę tak, ale jak uda nam się nie myśleć i nie wąchać (bo odruch wymiotny gwarantowany), to po takim kielichu zaczniemy czuć się lepiej.
Podobnie jak Papa uzasadniam: Dzieje się tak dlatego, że rozszerzają nam się naczynia krwionośne i krew a co za tym idzie świeży, czysty tlen szybciej są rozprowadzane po organizmie. Tylko trzeba uważać, bo znowu wprowadzamy alkohol do organizmu a więc tylko ten jeden kieliszek i zapomnij o samochodzie tego dnia!
Podobne działanie ma gorąca herbata z duuużą ilością cukru. Gorąca, bo zimna nas zemdli.
A więc jak pod ręka nie mamy niczego o czym Papa opowiadał, to choć w ten sposób możemy się nieco podreperować
PS Moimi napojami są: piwa, wina i whisky. Od wódek raczej stronię.
Miejmy nadzieję, że teraz Maciej uniknie kaca podobnego do tego po urodzinach szanownej małżonki
Kurza stopa. Miałem powiedzieć o klinie
Miałem. Ja nie praktykuje generalnie, bo to takie odwlekanie wyroku w czasie…. ale można było o tym dodać sporo
I wiadoma sprawa, że jak ktoś ma słabą wolę – to może pójść w tango po takim porannym zabiegu. Co do whisky i whyskey to do nich się podobno dorasta z czasem, zresztą to też inna kwestia smakowania. Bo picie z colą to nie picie – jak powiadają prawdziwi amatorzy szkockiej
PS. Mój napój (uwaga reklama) niegazowana Cisowianka
Napoje chłodzone,
piwo procentowe.
Dlaczego ciebie kochamy?
Dlaczego po tobie się bujamy?
Głowy nas bolą i szmera mamy,
lecz piwko dalej sobie pociągamy.
Wszak piwo to nasze życie,
piwo to piwa picie!
Lubimy ciebie w każdej butelce,
bo piwko jest dobre i upija serce.
Tyskie, Warka i Kaperek,
dla każdego po pięć butelek.
Piwo, piwko, piweczko,
kochana baryłeczko.
Nic nie pamiętamy,
i w oblokach bujamy.
Dobre na układ moczowy,
po jednym będziesz zdrowy.
Dla dużego i małego,
ale pełnoletniego!
Żeby nie było niedomówień… to nie mój wiersz.
Ja go tylko codziennie rano i wieczorem razem z Ojcze nasz powtarzam
Kazdy ma inny sposob na kaca i kazdy ma inna tolerancje na alkohol.
Kawal zwiazany tematem: Mistrzostwa Europy w pilce noznej, porzadkowi zatrzymuja 3 kibicow, kazdy ma 2 promile alkoholu we krwi. Pada pytanie , ile i co wypili.
- Chorwat mowi ” Butelke rakiji wypilem”"
- Francuz mowi ,, dwie butelki czerwonego wina ”
- Polak ” Ja to w zasadzie od dwoch dni nic nie pilem…”
A ja wlasnie testuje teraz czeski browar, wypilem buteleczke „Samsona” ( nigdy go wczesniej nie pilem , nawet nie wiedzialem o jego istnieniu), a teraz delektuje sie ” Czechovarem ” z Ceskich Budejowic.
Zdrowie podkasterow co komentarze zostawiaja! I tych co nagrywaja! Zdrowko!
Sprawdzam tylko co to za kwadracik obok cyferki z boku.
Tak jak pisałem, mnie się nie przyda gdyż nie pijam, a jak pijam to nie mam kaca. Wacławowi przyda się owszem
jakakolwiek praca czy niedajboże egzaminy dnia następnego są zdecydowanie niewskazane! w zamierzchłych czasach studenckich mieliśmy imprezę na dzień przed zaliczeniem z malarstwa i jeden kumpel dał nawet radę wstać rano i dowlec się na zaliczenie na czas, dał radę rozłożyć swoje prace przed profesorem i wysłuchać pierwszych zdań korekty… ale po pierwszych dwóch zdaniach zrobił się zielony i wybiegł bez słowa puszczając po drodze megapawia…. ku ogólnemu zniesmaczeniu… zdał mimo wszystko
Góral Znany ten dowcip znany i jaki bliski prawdy
Zrobiłeś smaka na to czeskie piwo. A co do kwadracików – to robią one za avatar (kto jest zalogowany na http://www.gravatar.com to ma swój kwadracik – innym stronka przyznaje losowo kolorki)
Topór Dobra, dobra – my tam już wszyscy wiemy, że Wacław to Twoje alter ego
Joszi: Eee ja znam takich ludzi, którym zupełnie nie przeszkadzał egzamin dnia następnego. Potrafili zabalować do rana i później po regenerującym prysznicu udać się na oparach na egzamin, napisać i co lepsze zdać
Dzięki Bogu mnie kac nie doświadcza, bo nie piję…
Po pierwsze Papciu – fajnie się słuchało, podnosisz na duchu niedoskonałością. Mam to samo co ty – dwie wersje Zepa nagrałem i wyrzuciłem do śmietnika. A to wszystko przez SKWARE!!! Po co on wypuszczał ten videokast w którym luzacko żeby nie powiedzieć z nonszalancją bez zająknięcia nawijał o niczym. No i potem człowiek się stresuje że tak nie potrafi i cyzelował by podkast bez końca. Trzeba się trzymać tego co mówisz – nie spinać się i mieć wszystko w d.. a że podkładzik pójdzie nie taki czy 100 razy powie się bo bo bo bo bo bo – to jak śpiewały Elektryczne Gitary – Wszystko chuj
Trzeba robić swoje. dzieki
A co do kaca to u mnie leczenie od lat takie samo – budzę się zazwyczaj z bólem łba około 5-6 rano szklanka, dwie szklanki wody i dwa Ibuprom max ( no cóż wątroba musi wytrzymać) potem przespać 2-3 godzinki i budzę sie jak gdybym nie pił jeśli lekko ćmi to kawa, i wyżerka robią swoje. Co do reszty sposobów to oczywiście też mi pomagaja ale tylko w połączeniu z Ibupromem – zaden inny środek przeciwbólowy u mnie nie działa!!!! A jeśli chcesz coś sie dowiedzieć o kacu z rodzimej literatury -to polecam Pilcha – Monolog z lisiej jamy. Najlepiej w formie audiobooka czytanego przez Piotra Fronczeskiego – genialna rzecz. Pozdrawiam
Karola wszystko jest do czasu
Arku dzięki za miłe słowa, mam nadzieję że ten nieprofesjonalizm nie wychodzi aż tak z każdej strony
Skwarę trzeba będzie spalić na stosie. Najpierw Tomafek się zamknął w sobie, gdy zobaczył ten jego videocast – teraz Ty masz opory przed nagrywaniem. Trzeba się dostosować do luźnej formy i olewać pewne błędy i niedoskonałości. Nobody is perfect. Ja pomimo wszystko jestem zadowolony z tego odcinka. Tzn. z jego realizacji – poszło szybko i bezboleśnie, praktycznie nie musiałem robić przerw dla zooma i o to chodzi
Żeby było szybko i przyjemnie! Pilcha lubię – więc pewnie sięgnę po wersję książkową
Pozdrowionka.
Wreszcie udało mi się wysłuchać. Świetny, przydatny odcinek. Wiedzę w praktyce wykorzystam zapewne po mojej imprezie osiemnastkowej, która to niebawem
Rurku, dobry podcascik… dawno nie sluchame, mam zaleglosci, ale bylo milo.
)
Co do picia, to ja nie mam polowy ukladu moczowego sprawnego, i czeste picie skraca zycie, wiec nie pije…
Wiec i kaca niet…
Super podcast, dzięki za lekcje udzielane w komentarzach, bo dopiero uczę się i zdaję sobie sprawę z tego jak to wygląda, ale jak wiesz, wszystkich błędów samemu się nie dostrzeże. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam