22
Marzec
Marzec
# 22 Papa lirycznie
Autor: Papa o godz. 00:29. Kategoria: podcast
Bardzo osobisty epizod podcastu Papa Cafe. Prezentuje kilka swoich tekstów okraszonych, krótkimi komentarzami. Podróż słowna pomiędzy różnymi momentami życia.
„Układ dystansów przemierzanych z miejsca a w miejsce b.”
Muzyczne tło: Letting Your Self Go




przyszedłem powiedzieć: „first”
z opisu zapowiada się ciekawie
Mmmm, głębokie. Mnie też powoli zbiera się na głębokie treści. W każdym razie ciężko z nimi trafić do słuchacza. Tobie się udało, przynajmniej w moim przypadku
Zdecydowanie nie dla mnie takie rzeczy…
Rzeczywiście osobisty odcinek. Trudny do przekazania; trudny do zrozumienia.
A ja gdy próbuję głęboko coś powiedzieć (z sensem) to twierdzą że się naćpałam.
Także Szacunek Dla Ciebie
Czesc Papo,
Pozwolilem sobie wysluchac tego odcinka w skupieniu, nie robiac nic innego ( sieganie po butelke piwa sie nie liczy). Dotrwalem do konca i staralem sie zrozumiec o co ci chodzi. Nigdy nie daje rad, gdyz sam ich nie slucham. Zanim nastepny raz siegniesz po pioro i kartke papieru, sprawdz czy czasem nie masz zaleglego odcinka podkastu do nagrania. Ale tak jak mowie, nie sluchaj rad innych. Wielcy tego swiata docenieni zostali po smierci. No, ale mam nadzieje, ze nie masz ( i nie miales nigdy) mysli samobojczych. Moze nastepnym razem przeczytasz tekst Dezyderaty to bym z checia raz jeszcze jej wysluchal.
Z pozdrowieniami.
goral
pierwszy raz przerwałem słuchanie… Ty wiesz, że czasu ostatnio nie mam a do tego odcinka potrzeba i czasu i zrozumienia. Będę mógł sobie na to pozwolić dopiero za czas jakiś…
Czesc Papo,
Rozgoscilem sie w Twoich progach i czekam na nastepny odcinek.
Z pozdrowieniami.
no wiecej takich!! niektorym tak jak mi brakuje myslenia o czyms poza praca szkola i domem;> takze milo;> no i moglbys w koncu jakis wiersz zadeklamowac;> pozdrawiam
Dziękuję wszystkim za opinie. Teraz wiem, że nie do końca łatwo jest przekazać coś co z założenia jest raczej do indywidualnego smakowania
Każdy może wrócić linijkę wstecz i poszukać czegoś według siebie, nie jest skazany na czyjąś ekspresję.
Góral dezyderatę masz jak w banku
Robercie w takich momentach wychodzi przewaga podcastu nad każdym innym przekazem odbywającym się na żywo. Tutaj można przewinąć, ominąć, wrócić raz jeszcze albo wrócić w ogóle za czas jakiś dla nas odpowiedni
Ola Właśnie czuję, że niepotrzebny chwilami był komentarz mój, bo przez to rozmyła się granica między pisaniem a tym co dopowiedziane na potrzebę chwili.
Pozdrawiam wszystkich i powinienem zbierać się do następnego podcastu
Coś mi się te linki nie podobają, a odciek zaraz dosłucham, jestem w połowie i stwierdzam ze druga część idealnie się nada do poduszki!
Kurde, no ja nie mogę do końca !
„Bo czasami jest tak, ze skecz boli”
Hej Papo, dzieki za komentarz i dobra rade. uzylem tasmy izolacyjnej, zonaczymy co bedzie…
myslalem o jakims etui, musze spytac Filipa, podpatrzylem u niego takie silikonowe
Gabka w nagraniu brala czynny udzial.
Wialo poprostu tak bardzo ze podolac biedna nie mogla
pozdrawiam i wypatruje kolejnych Papo-kaf
Bezapelacyjnie najlepszy odcinek jak do tej pory…
Więcej takich!
w końcu nadrobiłem zaległości i wracam z komentarzem. Na początku epizodu jakoś nie można się skupić, ale po czasie jakimś, gdy okazuje się, że robisz wprowadzenie do każdego tekstu, wszystko zaczyna inaczej wyglądać.
Za pierwszym razem próbowałem łączyć poszczególne teksty w całość a tak się nie dało. Czyli reasumując zabrakło konkretniejszego rozdzielenia tematów.
A teraz do rzeczy – siedzi w Tobie tęsknota do niepoznanego i żal do darów losu. Jest też próba samo-wytłumaczenia przed pewnego rodzaju biernością.
Ogólnie to mnie nie zaskoczyłeś, bo od początku jak Cię poznałem widziałem i nadal widzę w Tobie osobę ponadprzeciętną, bystrą i interesującą.
Tymi tekstami pokazałeś coś jeszcze – odwagę.
Gratuluje niepospolitej twórczości!!!