#25 Zawarty w wannie

kawa25Jak stanowi nowa podkasterska tradycja, każdy prowadzący prędzej czy później trafia ze swoim mikrofonem do wanny. Tak też dzieje się tym razem z prowadzącym Papa Cafe. Zapraszam na krótki podkast z bąbelkami, w którym to poziom prowadzącego sięga dna…. wanny.

Na koniec podkastu a na dobry dzień dla każdego słuchacza przypominam jedną pozytywną nutę :)

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 14 do wpisu “#25 Zawarty w wannie”

  • tomafek pisze:

    A ja nie mam wanny! Przeciez nie wezme zooma pod prysznic!

  • Przemek pisze:

    Dokładnie, ja też nie mam. Czy to oznacza nie mogę być podkasterem? ;)

  • Papa pisze:

    Nikt tak nie powiedział Przemku ;-)

    Zawsze możecie z Tomafkiem uderzyć do sąsiadów i nagrywać w ich wannie :) Najlepiej pod ich nieobecność, to byłby dopiero wyczynowy sport!

  • Łoś pisze:

    Papciu jak Oni by tak dwaj razem w tej wannie, to nie byłby to sport wyczynowy, a perwersja.. ;)

    btw nareszcie kafejka.. idę pobrać.. ;)

  • Robert pisze:

    Odsłuchałem najpierw suplementu do odcinka i widzę, że nie sam przeprowadziłem na Facebooku śledztwo :)
    A teraz posłucham sobie właściwego odcinka…

  • Robert pisze:

    Łukaszu! Nie znasz dnia ani godziny, jak Cię znowu na czymś dopadniemy. Zresztą sam nie jesteś inny, bo to w końcu nie kto inny, jak Papa dopadł Arka :P

    Witaj w klubie PPG (podkasterów pełną gębą) :D
    Jak ktoś nie ma wanny, to … znaczy, że się miga ;)
    Zawsze można wziąć miskę z wodą i improwizować – hehe…

  • Łoś pisze:

    Odsłuchano. Stop. Pośmiano się. Stop. Piosenka wymiata. Stop.

  • Kate pisze:

    słucham pomiędzy praniem, myciem podłogi i robieniem sałatki i po moich wszelakich podróżach wiem, że właśnie najbardziej brakuje mi mojej wanny :D egzamin zdany, weekend czas zaczynać :D oj będzie się działo!!

  • Łukasz pisze:

    Wysłuchałem, ciekawe bardzo… :D ja też w wannie jeszcze nie wylądowałem… chociaż kto wie… może kiedyś
    Pozdrawiam

  • Papa pisze:

    Rafał zostaje jeszcze pytanie czy Przemek by się z Tomafkiem zgodzili w tej jednej wannie. Jeden drugiemu by kaczuszkę zabrał, to mikrofon by sobie wyrywali…. nie wiadomo co by z tego wyszło :)

    Robercie to prawda, że ja łapałem Arka za słowa o pięcie, ale nie dało się przejść obok tego obojętnie ;-) Sam zobacz do jakich rozmiarów się dyskusja na ten temat rozrosła :D

    Katarzynko właśnie staram sobie jakie mogą byś skutki łączenia tych czynności bez zachowania ostrożności, szczególnie gdy ja truję za uchem ;-) Mam nadzieję, że nie zajadaliście się później sałatką z proszkiem do prania i dzisiaj nikt nie puszcza bąbelków ustami :D

    Łukasz w takim razie czekamy na podkast wannowy w Twoim wykonaniu ;-) Mógłbyś na potrzeby odcinka zmienić nazwę podkastu na „Z wanny wzięte”, albo dostosować temat eitj tak, żeby mówić o wpływie elektrowni atomowych na kąpiel zwykłego Kowalskiego ;-)

  • koras pisze:

    Pozytywnie pluskasz w wodzie :P

  • SKWARRR pisze:

    Oj Papa, Papa…
    Pijak, przemytnik i jak się teraz okazało… ONANISTA!
    Nie za bardzo ta woda chlupała w tej wannie?
    Nie mogłeś rączek przy sobie trzymać przynajmniej do czasu gdy wyłączysz mikrofon?
    Nie mam już siły do Ciebie… może Ty opentany jesteś? :)

  • Papa pisze:

    Papa samo zło ;-) Strach się bać…. co się jeszcze wyda :)

  • Robert pisze:

    Skwarrr – Kiedyś popularne były filmy z Arnoldem Schwarzeneggerem: „Connan Barbarzyńca” i ” Connan Niszczyciel”. Teraz w Hollywood szykuje się trzecia część: „Onan Wojownik” do której jeszcze nie wybrano aktora… Pewnie Papa przygotowuje się do castingu :D

Zostaw odpowiedź