#26 Majówka z Hitlerem

kawa26W 26 odcinku podkastu zabieram Was na majówką. Korzystając z pięknej pogody wybrałem się do Stępiny – do miejsca, w którym podczas II wojny światowej został wybudowany kompleks schronów. Znajduje się tam jeden z największych zachowanych schronów kolejowych z czasów wojny.  Zapraszam.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 18 do wpisu “#26 Majówka z Hitlerem”

  • Arek RR pisze:

    Pierwszy !!! przed Papą …… – a nie …to jest u Papy :)

  • Arek RR pisze:

    A podkast na jutro do odsłuchu idzie – a temat mi się podoba- jak i tytuł

  • Łukasz pisze:

    Szczerze to zdecydowanie bardziej podobała mi się część z miejsca samego schronu i w sumie ta wiedza mówiona, bez posiłkowania była ciekawa… i co ściemniałeś, że nie masz wiedzy na temat tego obiektu ;)
    Pozdrawiam

  • Adam T. pisze:

    …a mi bardziej ta „czytana”. Lubię słuchać konkretów. Nawet jak ktoś po prostu czyta. O!

  • SKWARRR pisze:

    A mi najbardziej podobał się ten kawałek na zakończenie… miazga! :D

  • mateusz pisze:

    udany odcinek, ale to nagranie, tego zespołu ludowego mogłeś sobie darować :)

  • Papa pisze:

    Arek: Widzę, że powalczyłeś z hasłem i zaskoczyło :)

    Łukasz: Jeszcze było całkiem spore nagranie z wnętrza…. ale się nie nadało do podkastu.

    Adam: Dla każdego coś dobrego ;-) Zacznę czytać „poczytaj mi mamo”

    Skwarrr: Dżej tłenti tri :) Tłenti tri is okej ;) Wygrzebałem go całkiem przypadkiem szukając podkładu ze stawki :)

    Mateusz: Stary no co Ty mówisz :) Wsłuchaj się w tekst jaki życiowy w tym kawałku ludowym :) Topór będzie zachwycony – przestanie przewijać od dzisiaj muzykę w moich podkastach :D

  • SKWARRR pisze:

    Topur nigdy nie będzie zachwycony… z niczego :P

  • Pshemko pisze:

    W latach 60. najemcą był bank, w 70. była tam pieczarkarnia, obecnie schron dzierżawi przemytnik Łukasz M. (pseudonim Papa), który używa owy obiekt do składowania nielegalnie pozyskanych dóbr materialnych ;)

  • Arek RR pisze:

    Poprostu daje komenty bez podlinkowania :)

  • tomafek pisze:

    Droga Papo,

    aleśmy się zasapali… :) widzę, że razem z Panem Zeppelinowym tworzycie nowy – nomen omen – „tręd” w podcastingu polskim, trend który można nazwać nurtem wołoszańskim, czyli historie i miejsca z okolic I i II wojny światowej.
    Muzyka rzuciła mną o ścianę, te wibrujące, wręcz rozedrgane dęciaki… uhhh. Mocna rzecz.

  • Papa pisze:

    Przemek muszę przecież gdzieś przetrzymywać te towary z przemytu, trefny spirol, dziewczyny ze wschodu i wygrane z hazadru! ;)

    Arku: I że nikt na to nie wpadł wcześniej… a może adres inaczej wpisywałeś dawniej a inaczej wpisujesz teraz :)

    Tomafku podkast nurtu wołoszańskiego to raczej przypadkowa taka ;-) Więcej takich klimatów raczej nie planuję…. mam nadzieję ;-)
    A tekst? Tekst jest świetny! Wymiata po prostu!!

  • 420 pisze:

    Dla mnie BOMBA. Przypomniało mi to stare czasy (OK nie tak stare) kiedy czołgało się poprzez gruzowiska obiektów na Wale Pomorskim. Wspaniałe uczucie. Retro Papa normalnie (to o odcinku). Im dalej tym lepiej, czekam na więcej – tematyka dowolna. Na marginesie dzięki za obserwowanie na blipie.

  • Kate pisze:

    aż poczułam polskie majówkowanie :) ja pomału dochodzę dopiero do siebie po moim majówkowaniu, a tu rzeczywistość skrzeczy ze wszystkich stron…

  • Robert pisze:

    Cieszę się bardzo, że udało mi się zasiać ziarenko, które przyczyniło się do powstania tego odcinka. Mówiłem, że będzie ciekawie? I jest!!! Well done Łukasz :D

  • pure pisze:

    ach, piosenka ludowa cudo ;)
    no i wycieczka bardzo ciekawa… chociaż myślałam, że będzie bardziej spooky, ale i tak fajnie :)

  • Papa pisze:

    420 witam Cię w moich skromnych progach i miło słyszeć, że się spodobało. Jak znajdę więcej czasu to postaram się wreszcie nagrać coś bardziej przygotowany, bo ostatnio mało czasu mam dla mikrofonu swojego :)

    Katarzynko: a jak się majówko bawią mieszkańcy duńskiego Koniowa? :) Bo u Papy krucho z tymi majówkami trochę….

    Robert: prędzej czy później by się pojawiło coś na ten temat, mieć taką perełkę w okolicy i o niej nie wspomnieć to byłby grzech. Mam wrażenie, że gdybym się nie śpieszył i nie zrobił tego z biegu – to mógłby tu być całkiem ciekawy odcinek, ale człowiek uczy się na błędach :)

    Pure: Witam ;-) Folklor musi być! Koloryt takich miejsc. Sam czasami myślę, że uda mi się coś zrobić bardziej OK – a wychodzi jak wychodzi. Obiecuję dążyć w dobrym kierunku. Ahoy ;-)

  • Vogel pisze:

    Heil Hitler. Melduje sie oberlietnant Vogel. POdcast melduje przesluchany. Zadanie wykonane. Zadowolenie jest. Heil Hitler!

Zostaw odpowiedź