#30 Retro Train

kawa

Zapraszam Was do wysłuchania nagrania z drogi.  30sty odcinek podkastu Papa Cafe to zapis podróży na wesele Adama .  Dźwięki PKP towarzyszą mi aż do Wrocławia, skąd wyruszam dalej wraz z okropnie pozytywnym brodaczem Maćkiem.

Tagi: , , , ,

Odpowiedzi: 15 do wpisu “#30 Retro Train”

  • Maciek pisze:

    42 przesiadki..

    Nadal uważam, że lepiej byłoby zaplanować podróż zamiast wsiadać co chwilę do przypadkowego pociągu…

    Ale nie żałuję :)

  • Pshemko pisze:

    Do Londynu z tyloma przesiadkami? To nieźle.

    Maciek, fajnie śpiewasz ;) Ale nie rób już tego więcej w podcaście.

  • Robert pisze:

    Z tego, co pamiętam, to w polskich pociągach co rusz do przedziału wchodził jakiś uprasowany żul z propozycją kupna piwa. A u was w nagraniu nic takiego nie miało miejsca. Do tego te ilości pociągów, jakie zmienialiście, no i różne trasy… Zastanawiające nie? A jak dodać jeszcze powszechnie znaną miłość obu kolesi (czyli i Papy i Skwary) do pociągu… nie, no nie do lokomotywy, choć o równie silnym pociągu mowa, o pociągu do alkoholu (odc.54 Bez Nazwy czy odc.5 Podcastowej kawiarenki), jak to wszystko wziąć pod uwagę to wyjdzie nam, że to właśnie Papa i Skwara łażą po przedziałach i sprzedają alkohol! Wszystko się wydało. Niby na wesele… ściemniacze :P

  • kQR pisze:

    Coś jak „Prosta historia” :D

  • No ładnie… zgubili się. Dwóch dorosłych chłopa nie potrafi znaleźć pociągu… :P Ważne, że dojechaliście i brać podcasterską reprezentowaliście ;)
    Pozdrawiam

  • Kate pisze:

    8 to do mnie byście dojechali ;) ciekawą podróż mieliście widzę :D

  • Papa pisze:

    Oczywiście podróż jest trochę podkolorowana na potrzeby barwnej fabuły ;-)

  • RetroAdam pisze:

    „podkolorowana?”:-) z tego co wiem to musiałeś sporo wyciąć zeby ktokolwiek mógł w to uwierzyć!:-)

  • koras pisze:

    W Lublinie dworzec nie śmierdzi majonezem! Jest całkiem ładny :P

  • Papa pisze:

    To musiało być w kieleckim! :)

  • Skwarrr pisze:

    Papa, gdzie polazłeś? Czekam na Ciebie przy informacji!!!

  • Papa pisze:

    Dziaram krewete na dworcu w Stargardzie Szczecińskim, wracam za 8 minut ;-)

  • fi pisze:

    30 to nie 50, ale gratulacje wytrwalosci dla Szanownego kolegi… Oby conajmniej do 100 dejechac, potem to juz nałog…

    a odcineczek ciekawy, inny niz przyzwyczajil nas Lukasz… ale milo sie sluchalo

  • adra pisze:

    Najbardziej lubię te twoje odcinki, w któych z kimś rozmawiasz. A to jest chyba najlepszy (albo prawie najlepszy – od upał mózg mi się lasuje) podcast drogi, jakiego słuchałam :)

  • koras pisze:

    Ano, ano. Podcasty z drogi są pozytywne. Uwieczniają chwilę!

Zostaw odpowiedź