24
Czerwiec
Czerwiec
#30 Retro Train
Autor: Papa o godz. 23:59. Kategoria: podcast

Zapraszam Was do wysłuchania nagrania z drogi. 30sty odcinek podkastu Papa Cafe to zapis podróży na wesele Adama . Dźwięki PKP towarzyszą mi aż do Wrocławia, skąd wyruszam dalej wraz z okropnie pozytywnym brodaczem Maćkiem.
Tagi: Maciek Skwara, mobilne studio, PKP, podróż, retro radio




42 przesiadki..
Nadal uważam, że lepiej byłoby zaplanować podróż zamiast wsiadać co chwilę do przypadkowego pociągu…
Ale nie żałuję
Do Londynu z tyloma przesiadkami? To nieźle.
Maciek, fajnie śpiewasz
Ale nie rób już tego więcej w podcaście.
Z tego, co pamiętam, to w polskich pociągach co rusz do przedziału wchodził jakiś uprasowany żul z propozycją kupna piwa. A u was w nagraniu nic takiego nie miało miejsca. Do tego te ilości pociągów, jakie zmienialiście, no i różne trasy… Zastanawiające nie? A jak dodać jeszcze powszechnie znaną miłość obu kolesi (czyli i Papy i Skwary) do pociągu… nie, no nie do lokomotywy, choć o równie silnym pociągu mowa, o pociągu do alkoholu (odc.54 Bez Nazwy czy odc.5 Podcastowej kawiarenki), jak to wszystko wziąć pod uwagę to wyjdzie nam, że to właśnie Papa i Skwara łażą po przedziałach i sprzedają alkohol! Wszystko się wydało. Niby na wesele… ściemniacze
Coś jak „Prosta historia”
No ładnie… zgubili się. Dwóch dorosłych chłopa nie potrafi znaleźć pociągu…
Ważne, że dojechaliście i brać podcasterską reprezentowaliście 
Pozdrawiam
8 to do mnie byście dojechali
ciekawą podróż mieliście widzę
Oczywiście podróż jest trochę podkolorowana na potrzeby barwnej fabuły
„podkolorowana?”:-) z tego co wiem to musiałeś sporo wyciąć zeby ktokolwiek mógł w to uwierzyć!:-)
W Lublinie dworzec nie śmierdzi majonezem! Jest całkiem ładny
To musiało być w kieleckim!
Papa, gdzie polazłeś? Czekam na Ciebie przy informacji!!!
Dziaram krewete na dworcu w Stargardzie Szczecińskim, wracam za 8 minut
30 to nie 50, ale gratulacje wytrwalosci dla Szanownego kolegi… Oby conajmniej do 100 dejechac, potem to juz nałog…
a odcineczek ciekawy, inny niz przyzwyczajil nas Lukasz… ale milo sie sluchalo
Najbardziej lubię te twoje odcinki, w któych z kimś rozmawiasz. A to jest chyba najlepszy (albo prawie najlepszy – od upał mózg mi się lasuje) podcast drogi, jakiego słuchałam
Ano, ano. Podcasty z drogi są pozytywne. Uwieczniają chwilę!