#34 Sezon ogórkowy

kawa34

Wakacyjne spowolnienie, sezon ogórkowy. W tym tygodniu leniwy podcast nagrany w cieniu jesionu. Mówię o swoich nikłych mało ciekawych wspomnieniach wakacyjnych. Nie ma co się rozpisywać po prostu zapraszam na podkast z zielonego studio.

Utwór na koniec:  Amity in FameMirror of Humans

Tagi: ,

Odpowiedzi: 13 do wpisu “#34 Sezon ogórkowy”

  • Retro Adam pisze:

    Aj.. jak ja lubię takie podcasty! Nostalgią wiało na kilometr… Podczas opowiadania, że w dzieciństwie rzadko jeździłeś na wakacje miałem nadzieję że nie byłeś też nigdy na koloniach:-) … jednak niestety:-). Jak na razie tylko ja ( z pośród wszystkich osób które znam ) nigdy nie byłem na koloniach :-( . Ja chcę na kolonie!!!

  • Oh! Wieś… nigdy nie byłem na wsi na wakacjach… ogólnie spędzałem przed blokiem. Teraz czasami poznaję Polskę dopiero… ale nie ma co narzekać :)

    Autostop… autostop… w zasadzie nie korzystam… sądzę odgórnie, że niebezpieczne ;]

  • Retro Adam pisze:

    Autostop jest niebezpieczny :-) …( tylko dla kogo?:-) . Dziś nigdy nie zdecydowałbym się na taką eskapadę… ale 10 lat temu – owszem. Podróż z Grudziądza do Łeby autostopem – 5- 6 godzin. Dla nas wtedy …rekord!
    ( musielismy tylko wyładować meble z którymi jechaliśmy – taki był warunek :-) . Ech… to nie było tak dawno… a jednak całe wieki!

  • E tam Adam… ja też nie byłem nigdy na koloniach… jakoś z tego powodu nie lamentuję ;) Ale też chyba jestem jako jedyny, który nie był ze znajomych.

    Autostop dziś to zdecydowanie niebezpieczny wypad. Jak ktoś się zatrzyma to nigdy nie wiadomi jakie ma zamiary i ot cały problem :)

  • Skwarrr pisze:

    3 tygodniowe kolonie 20-30 latków?
    MIAZGA!!!
    Ja chcę, ja chcę, ja chcę!!! :D

  • Papa pisze:

    Mam propozycję ;-) Zróbmy Adamowi kolonię :D Jest nas już trzech… ktoś jeszcze się łapie? ;D

  • wincenty pstrowski pisze:

    Ja tylko dzis o ogooorkach, czyli w Dublinie (w polskim, badz ruskim sklepie) z 3E mozna kilo dostac, za 1.5 polepszacze, czyli zestaw kontrolny w a nim koper, czosnek i dodatki inne… Juz 3 raz w tym roku robie ogorasy, i pierwsz ebyly najlepsze, teraz juz nie smakuja tak samo, znaczy za malo soli dodaelm i lekko sie nie chca robic…

    Jadem do wieliczki
    pozdrawiam

  • wincenty pstrowski pisze:

    a co do kolonii, to Samosia ma najblizej… Ja oczywiscie sie pisze…

  • Robert pisze:

    Piszę się na te kolonie z Adamem!
    Sam jestem okazem raczej z drugiej strony barykady, bo uczestniczyłem w koloniach i obozach różnego rodzaju chyba co roku i to często dwukrotnie w ciągu jednych wakacji.
    Natomiast o wspomnieniach z letnich wojaży opowiadałem już kilkukrotnie. Zgodnie z tematyką zawartą w niniejszym Papy podkaście polecam odcinki nr 9 i 10 Próby Mikrofonu.

  • adra pisze:

    Wakacyjnych wypadów mam za sobą dużo choćby przez fakt, że spory kawałek życia byłam harcerką, ale na kolonie z wami też się piszę :) O moich tegorocznych przygodach można posłuchać w lipcowo-sierpniowej herbatce. Będą jeszcze dwa odcinki na ten temat (a dokładniej o filmach z Ery Nowe Horyzonty).

  • Wincenty Pstrowski pisze:

    wrocilem do ocinka gdzies na terytorium byłej NRD, i powiem ze bylo lepiej, niz za pierwszym razem. Dobry, spokojny, mily i rzeczowy czas. Pozdrawiam kulegę.

    fifif

  • Bladaczkaa pisze:

    Byłam na koloniach. Wcale nie było jakoś rewelacyjnie. ;] Dom był do bani..4 pietro pokoik….schudlam po bieganiu po schodach z 7 kilo:] a teraz siedzę w domuuu i zbieram ogórki. . :]

  • Hirviak pisze:

    Kolonie.. bywało się tu i tam. A to obozy sportowe, a to wyjazdy harcerskie, a to z kolei eskapady linowe czyli zjazdy, skoki itp. Ach to były czasy..

    Jednymi z najciekawszych wspomnień są kolonie w górach gdzie trzeba było uważać na misie ;)

    Kolonie podcasterów.. no no, mogłoby być ciekawie.. : )

Zostaw odpowiedź