24
Lipiec
Lipiec
#34 Sezon ogórkowy
Autor: Papa o godz. 23:32. Kategoria: podcast

Wakacyjne spowolnienie, sezon ogórkowy. W tym tygodniu leniwy podcast nagrany w cieniu jesionu. Mówię o swoich nikłych mało ciekawych wspomnieniach wakacyjnych. Nie ma co się rozpisywać po prostu zapraszam na podkast z zielonego studio.
Utwór na koniec: Amity in Fame – Mirror of Humans
Tagi: sezon ogórkowy, wakacje




Aj.. jak ja lubię takie podcasty! Nostalgią wiało na kilometr… Podczas opowiadania, że w dzieciństwie rzadko jeździłeś na wakacje miałem nadzieję że nie byłeś też nigdy na koloniach:-) … jednak niestety:-). Jak na razie tylko ja ( z pośród wszystkich osób które znam ) nigdy nie byłem na koloniach
. Ja chcę na kolonie!!!
Oh! Wieś… nigdy nie byłem na wsi na wakacjach… ogólnie spędzałem przed blokiem. Teraz czasami poznaję Polskę dopiero… ale nie ma co narzekać
Autostop… autostop… w zasadzie nie korzystam… sądzę odgórnie, że niebezpieczne ;]
Autostop jest niebezpieczny
…( tylko dla kogo?:-) . Dziś nigdy nie zdecydowałbym się na taką eskapadę… ale 10 lat temu – owszem. Podróż z Grudziądza do Łeby autostopem – 5- 6 godzin. Dla nas wtedy …rekord!
. Ech… to nie było tak dawno… a jednak całe wieki!
( musielismy tylko wyładować meble z którymi jechaliśmy – taki był warunek
E tam Adam… ja też nie byłem nigdy na koloniach… jakoś z tego powodu nie lamentuję
Ale też chyba jestem jako jedyny, który nie był ze znajomych.
Autostop dziś to zdecydowanie niebezpieczny wypad. Jak ktoś się zatrzyma to nigdy nie wiadomi jakie ma zamiary i ot cały problem
3 tygodniowe kolonie 20-30 latków?
MIAZGA!!!
Ja chcę, ja chcę, ja chcę!!!
Mam propozycję
Zróbmy Adamowi kolonię
Jest nas już trzech… ktoś jeszcze się łapie? ;D
Ja tylko dzis o ogooorkach, czyli w Dublinie (w polskim, badz ruskim sklepie) z 3E mozna kilo dostac, za 1.5 polepszacze, czyli zestaw kontrolny w a nim koper, czosnek i dodatki inne… Juz 3 raz w tym roku robie ogorasy, i pierwsz ebyly najlepsze, teraz juz nie smakuja tak samo, znaczy za malo soli dodaelm i lekko sie nie chca robic…
Jadem do wieliczki
pozdrawiam
a co do kolonii, to Samosia ma najblizej… Ja oczywiscie sie pisze…
Piszę się na te kolonie z Adamem!
Sam jestem okazem raczej z drugiej strony barykady, bo uczestniczyłem w koloniach i obozach różnego rodzaju chyba co roku i to często dwukrotnie w ciągu jednych wakacji.
Natomiast o wspomnieniach z letnich wojaży opowiadałem już kilkukrotnie. Zgodnie z tematyką zawartą w niniejszym Papy podkaście polecam odcinki nr 9 i 10 Próby Mikrofonu.
Wakacyjnych wypadów mam za sobą dużo choćby przez fakt, że spory kawałek życia byłam harcerką, ale na kolonie z wami też się piszę
O moich tegorocznych przygodach można posłuchać w lipcowo-sierpniowej herbatce. Będą jeszcze dwa odcinki na ten temat (a dokładniej o filmach z Ery Nowe Horyzonty).
wrocilem do ocinka gdzies na terytorium byłej NRD, i powiem ze bylo lepiej, niz za pierwszym razem. Dobry, spokojny, mily i rzeczowy czas. Pozdrawiam kulegę.
fifif
Byłam na koloniach. Wcale nie było jakoś rewelacyjnie. ;] Dom był do bani..4 pietro pokoik….schudlam po bieganiu po schodach z 7 kilo:] a teraz siedzę w domuuu i zbieram ogórki. . :]
Kolonie.. bywało się tu i tam. A to obozy sportowe, a to wyjazdy harcerskie, a to z kolei eskapady linowe czyli zjazdy, skoki itp. Ach to były czasy..
Jednymi z najciekawszych wspomnień są kolonie w górach gdzie trzeba było uważać na misie
Kolonie podcasterów.. no no, mogłoby być ciekawie.. : )