#35 Deszczowy odcinek

kawa35

Spontaniczny deszczowy odcinek podkastu Papa Cafe nadający się do słuchania w każdą pogodę. Zapraszam na improwizowane gadanie pod osłoną nocy, w którym tłem całego przedsięwzięcia stał się deszcz.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 8 do wpisu “#35 Deszczowy odcinek”

  • Robert pisze:

    A można zdementować dementowanie Papy? Nie?
    No to powiem o halucynacjach wzrokowych i słuchowych, jakie mnie dopadły podczas wizyty w Market Harorough.
    Otóż na jednym z puszczonych wideo pewien jegomość niesamowicie podobny, wręcz kropka w kropkę do Papy, śpiewał po niemiecku, bujając się niczym zawodowy tancerz. Wokół niego bawili się inni weselni goście.
    Nie wspomnę o wzroku błędnego rycerza, ale jak pewnie wiadomo stałym słuchaczom podkastowej kawiarenki, Papa za kołnierz nie wylewa… hehe.

    Zdecydowanie nie potrzebujesz koeselingofonu w Papa Cafe, ale chętnie pożyczę jak tylko będziesz potrzebował. Kto wie? Może wykorzystasz inną funkcję tego urządzenia a mianowicie opcję zniewalania panienek ;)

    Miło się słuchało, pomimo deszczowego tematu :)

  • koras pisze:

    Słuchałem wracając przez pół miasta piechotą i umiliło mi to podróż. Dajesz do myślenia z tym deszczem, chociaż na jesieni będzie on nam wychodził bokiem. Co za dużo to nie zdrowo.

  • Papa pisze:

    Robert Nie, nie możesz dementować :P Halucynacji może nie miałeś, ale oglądałeś świetny wideomontaż. Przecież wiadomo, że Adam projektuje tam różne dziwne rzeczy jak go nie ma tygodniami, mógł w między czasie machnąć i taką perełkę, którą teraz zabawia przyjezdnych ;-)

    Mówisz, że Koeselimgofon jest niezły na panienki… w sumie też ostatnio coś mało Cię widać. Wiola w pracy a Ty hasasz wesoło z tubą od „Irlandczyków” ;-)

    Koras On i w lecie potrafi wychodzić bokiem ;-)

  • Retro Adam pisze:

    a ja deszczu mam potąd… o dokładnie potąd!!! Słońca chcę! Ostatnio widziałem je 2 tygodnie temu:-):-)

  • Miło, że kolejny odcinek jest. Z pewnością ciche wielbicielki się stęskniły… tylko boją się tu napisać ;)
    Pozdrawiam

  • filip pisze:

    przesluchalem w kolejce, no pewnej kolejce…, gdzie trzeba sie podpisywac co miesiac.
    i powem ze dobry, dobry odciniek. NIe nudny,nie za szybki, taki kolejkowy, idelany i nastrojowy…

    i co wazniejsze skłonil do myslenia…

  • Hirviak pisze:

    Oj Papciu.. świetny odcinek. Sam uwielbiam deszcz, uwielbiam zarówno czuć jego krople spadające na czoło, jak i bardzo lubię zasiąść z książką w ręku i ciepłą , dobrą herbatą nasłuchując każdego uderzenia kropli o szybę.

  • adra pisze:

    Bardzo ciepły i nastrojowy odcinek. Świetny na wczesnojesienną słotę. Wcale się nie dłużył, bez obaw. Ja najbardziej lubię, kiedy pada, gdy jestem opatulona kocem, mam w ręku jakąś pyszną, gorącą herbatę i czytam książkę lub słucham podcastów.

    P.S. Brawo za znalezienie hymnu dla LKP :)

Zostaw odpowiedź