23
Sierpień
Sierpień
#35 Deszczowy odcinek
Autor: Papa o godz. 20:52. Kategoria: podcast

Spontaniczny deszczowy odcinek podkastu Papa Cafe nadający się do słuchania w każdą pogodę. Zapraszam na improwizowane gadanie pod osłoną nocy, w którym tłem całego przedsięwzięcia stał się deszcz.
Tagi: deszcz, Lubię Kiedy Pada, próba mikrofonu, retro radio




A można zdementować dementowanie Papy? Nie?
No to powiem o halucynacjach wzrokowych i słuchowych, jakie mnie dopadły podczas wizyty w Market Harorough.
Otóż na jednym z puszczonych wideo pewien jegomość niesamowicie podobny, wręcz kropka w kropkę do Papy, śpiewał po niemiecku, bujając się niczym zawodowy tancerz. Wokół niego bawili się inni weselni goście.
Nie wspomnę o wzroku błędnego rycerza, ale jak pewnie wiadomo stałym słuchaczom podkastowej kawiarenki, Papa za kołnierz nie wylewa… hehe.
Zdecydowanie nie potrzebujesz koeselingofonu w Papa Cafe, ale chętnie pożyczę jak tylko będziesz potrzebował. Kto wie? Może wykorzystasz inną funkcję tego urządzenia a mianowicie opcję zniewalania panienek
Miło się słuchało, pomimo deszczowego tematu
Słuchałem wracając przez pół miasta piechotą i umiliło mi to podróż. Dajesz do myślenia z tym deszczem, chociaż na jesieni będzie on nam wychodził bokiem. Co za dużo to nie zdrowo.
Robert Nie, nie możesz dementować
Halucynacji może nie miałeś, ale oglądałeś świetny wideomontaż. Przecież wiadomo, że Adam projektuje tam różne dziwne rzeczy jak go nie ma tygodniami, mógł w między czasie machnąć i taką perełkę, którą teraz zabawia przyjezdnych
Mówisz, że Koeselimgofon jest niezły na panienki… w sumie też ostatnio coś mało Cię widać. Wiola w pracy a Ty hasasz wesoło z tubą od „Irlandczyków”
Koras On i w lecie potrafi wychodzić bokiem
a ja deszczu mam potąd… o dokładnie potąd!!! Słońca chcę! Ostatnio widziałem je 2 tygodnie temu:-):-)
Miło, że kolejny odcinek jest. Z pewnością ciche wielbicielki się stęskniły… tylko boją się tu napisać
Pozdrawiam
przesluchalem w kolejce, no pewnej kolejce…, gdzie trzeba sie podpisywac co miesiac.
i powem ze dobry, dobry odciniek. NIe nudny,nie za szybki, taki kolejkowy, idelany i nastrojowy…
i co wazniejsze skłonil do myslenia…
Oj Papciu.. świetny odcinek. Sam uwielbiam deszcz, uwielbiam zarówno czuć jego krople spadające na czoło, jak i bardzo lubię zasiąść z książką w ręku i ciepłą , dobrą herbatą nasłuchując każdego uderzenia kropli o szybę.
Bardzo ciepły i nastrojowy odcinek. Świetny na wczesnojesienną słotę. Wcale się nie dłużył, bez obaw. Ja najbardziej lubię, kiedy pada, gdy jestem opatulona kocem, mam w ręku jakąś pyszną, gorącą herbatę i czytam książkę lub słucham podcastów.
P.S. Brawo za znalezienie hymnu dla LKP