11
Wrzesień
Wrzesień
#36 Futbol, filmy i podkasty
Autor: Papa o godz. 09:53. Kategoria: podcast

Kilka luźnych słów o piłce nożnej, nowościach filmowych i serwisie związanym z polskim podkastingiem.
Muzyka w odcinku:
Triplexity – Fried Lil Chicken (o;




Siorpie nowy odcinek, więc jeszcze go nie przesłuchałem, ale widzę że fajne foto na stadionie szkoda że takie małe.
Papa! czemu nie gadałeś, że jesteś w Chorzowie ? Jam Ci też tam był nieopodal w Silesia City Center :] Chorzów to ja z Okna widzę
Fajny odcinek.. Pozdrawiam :]
Ze mnie też żaden kibic… Niestety ale nigdy mnie do tego nie ciągnęło. Moja drużyna też awansowała do klasy A więc wiesz Papciu… ta sama liga

Co do czasu…dla mnie magiczna jest zima. Ale taka zima prawdziwa ze śniegiem i mroźna.. takie właśnie były zimy mojego dzieciństwa… Tęskni się do takich prawdziwych pór roku
Co do poznajpodcasting.pl to mamy nadzieję, że powstanie choć kilka podcastów dzięki tej stronie. Oprócz podcasterów chcemy skupić także osoby zupełnie nie związane z tą ideą.
Świetny odcinek…
Nigdy kibicem nie byłem, baa nawet fascynatem piłki kopanej :p zupełnie nie moje upodobania..
ale wierzę iż te emocje mają się nijak do siedzenia w fotelu.. btw Papa czy Ty naprawdę powiedziałeś 2×90 min
czy mi się tylko przesłyszało jak słuchałem?
Dzięki za reklamkę i promo..
Słuchaczy PapaCafe zapraszamy do wyrażenia opinii o tym podcaście pod adresem:
http://poznajpodcasting.pl/Community/ForumTopic.aspx?ForumTopicId=5073
A moja drużyna jest w III lidze i bardzo dobrze sobie radzi! A poza tym to trzebaby się ogolić.
Jedyne sporty, których oglądanie mnie nie nudzi to sztuki walki. Piłkę nożną oglądam wyłącznie podczas mistrzostw i nawet budzi się we mnie jakieś zainteresowanie tym tematem;)
Pewnie grali dwa razy po dziewięćdziesiąt minut, bo to w końcu Polska drużyna jest i potrzebuje więcej czasu na to, by zorientować się, gdzie podziała się piłka po kopnięciu przez jakiegokolwiek zawodnika.
Podziwiam Papę za to, że wydał „stówę” plus koszty przejazdu na to, by na żywo zobaczyć wzorowy pokaz nieudolności kopaczy spod biało-czerwonej flagi.
Piłką przestałem się interesować już jako młodzieniec, kiedy to rozpadła się ostatnia normalna drużyna Polski a więc drużyna Górskiego.
Potem był jeszcze „zryw” za Piechniczka, bo dysponował świetnymi graczami, ale już polityka zaczęła się ładować do polskiej piłki i rozpierdoliła wszystko (przepraszam wrażliwych za język).
Teraz nie wiedzieć czemu przez parę lat słychać te same nazwiska a przecież każdy doskonale wie, że są inni, dużo od nich lepsi, którym nie daje się szans na grę w reprezentacji – kontrakty wieloletnie, czy co?
Jedynie młody Smolarek jest piłkarzem niczym z czasów 70-80, ale tkwi w tym chorym światku i niestety też się zaraża idiotyzmami.
No dobra. Nie jestem fanem polskiej piłki. Mało tego – gardzę nią!
Mam rozdarte serce jak oglądam jakikolwiek mecz Anglików (jako, że tu mieszkam). Tu piłkę nożną można nazwać Futboolem! Porównując tą grę do żałosnej bieganiny Polaków, powiedziałbym raczej o piłce kopanej w kraju nad Wisłą.
Sam też czasem chodziłem na mecze „okręgówki” (Chemik, Polonia, Zawisza – pochodzę z Bydgoszczy). Tamte mecze miały inny charakter, ale było zaangażowanie i dobrze się oglądało takie lokalne mecze.
Przesłuchałem! Osobiście piłką nożną nie interesuję się kompletnie, ale przyjemnie słuchać słowa kogoś pozytywnie nastawionego do tego sportu. Nagrywaj częściej!