#37 Jesienny spacer

kawa37

Zapraszam na jesienny spacer okraszony słowem.

Muzyka w odcinku:

Funatyc – Autumn Days

Psio Crew – Baciar

mp3

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 11 do wpisu “#37 Jesienny spacer”

  • koras pisze:

    Haaa! Świetnie. Będę miał coś świeżego do posłuchania na noc.

  • goral pisze:

    ,, I tak warto zyc,, – jak spiewa rewelacyjny zespol 1,2 3 a Rysiek Riedel mowil, ze ,, jak czlowiek przestaje marzyc to umiera”

    Wrzesien to nostalgiczny miesiac, bardzo piekny i klimatyczny. Z jesienia takze kojarzy mi sie kawalek Macka Malenczuka ,, Sierpien w Krakowie”.

    Lubie mieszkac w miescie ( kazdy ma inaczej), ale lubi tez co jakis czas zaszyc sie gluszy.

    Muza jak zawsze dobrana wyborowo.

    Wino jest dla ludzi, a wiec Panowie ( i Panie) na zdrowie

    Z pozdrowieniami

    do KORASA

    KORAS, a jak spadnie Ci meteoryt wieczorem na glowe i nie dotrwasz do nocy, to co wtedy?

  • Bania pisze:

    I jak? Jednak jeżyny to były?

  • Papa pisze:

    Wiesz Góralu to może być też tak, że nigdy nie znalazłem swojego miejsca w mieście na dłużej. Gdybym miał szanse – może bym się zaaklimatyzował. Np. Rzeszów nawet tolerowałem (ale to raczej mniejsze miasto). PS. Wyznajesz zasadę „żyj dniem”?

    Bania zbadałem wczoraj temat dla własnego spokoju. Jeżyna to jeżyna (a że u nas mówił się też na to czernica to już nie wiem dlaczego – bo doczytałem, że to np. jedna z zamiennych nazw dla czarnej borówki którą najczęściej znamy jako jagodę :D ) Ot cała filozofia :)

  • goral pisze:

    Starych drzew sie nie przesadza, a nawet jesli tak, to bardzo rzadko. Czlowiek goni tam, gdzie go nie ma, do przodu pcha go wlasnie nadzieja i przekonanie, ze tam bedzie lepiej. Optymisci maja lepiej. Nawet jak siedze w gownie, to widze tego dobre strony!!!! Wiem, ze idealy, jakiekolwiek by nie byly i czegokolwiek by nie dotyczyly, istnieja tylko w teorii. Afirmacja swiata jest potrzebna. Kazdy ma inaczej, ludzie kieruja sie roznymi filozofiami zyciowymi, nawet jesli tego nie wiedza. Dla mnie ,, byc,, jest wazniejsze niz ,,miec,,.
    Przyslowia ludowe madroscia narodu- cos w tym jest. ” Indyk myslal o niedzieli , a w sobote…” Ludzie w NYC , ci ktorzy zgineli w wiezach ( WTC) nawet jesli mieli wszystko to niczego do trumny nie zabrali. Wyscig szczurow? Kto co lubi. Tak czy inaczej, niewazne jaka ma sie sytuacje, ,, i tak wart zyc”. A jesli siedzi sie na samym dnie to optymistyczne jest to, ze teraz moze byc tylko lepiej. Jeslii przyjdzie nam dzisiaj wyciagnac nogi to przedtem wrzucmy na szale swoje dobre i te gorsze historie z naszego zycia i zastanowmy sie czy warto bylo .

  • Pshemko pisze:

    Pozytywnie choć nostalgicznie. Styl Papy. Tylko on tak potrafi ;)

  • 420 pisze:

    Typowo jesienny odcinek, w moim przypadku dodatkowo okraszony deszczem (ulewnym). Miłe, fajne, dyktafon mi zamókł (nie od podcastu – idiota jestem na dworzu słuchałem)

  • Robert pisze:

    Nic dodać, nic ująć do tych komentarzy.
    Osobiście takze „rani” mnie zgiełk wielkich miast a koi wiejska cisza, jednak czasem zbytni spokój jest także nie do zniesienia. Tak więc jeśli życie w mieście, to na obrzeżach, lub w bardzo spokojnej, zielonej dzielnicy. Aktualnie mieszkam w małym miasteczku i naprawdę świetnie się czuję! … Czyżbym kogoś cytował?
    Pozdrawiam wszystkich :)

  • Robert pisze:

    Papciu – ociągasz się! Gdzie kolejny odcinek?

  • 420 pisze:

    Droga PapoCafo przyłączam się do postu Roberta K.
    Może PapaCafa nagra coś…
    Z zawalonych śniegiem Czech (albo i Czterech…)
    Robert K.

    PS Podobieństwo między moim a wcześniejsznym postem jest zupełnie przypadkowe

  • Papa pisze:

    Jestem mocno zajęty w weekend, ale postaram się jak najszybciej zmontować odcinek z naszego wyjazdu do Szczecina – czyli Studio FF nadciąga :)

    Pozdrawiam – Wasz leniwy podKaster ;)

Zostaw odpowiedź