#28 Przy kawie

kawa28

28 pachnące kawą wydanie Papa Cafe, w którym to odrobinę lirycznie, trochę o nowym przedsięwzięciu radiowo-internetowym jakim jest radio wnet. Na koniec dezyderata obiecana jakiś czas temu Góralowi. Zapraszam do pobierania i słuchania.

Tagi: ,

Odpowiedzi: 15 do wpisu “#28 Przy kawie”

  • Łukasz pisze:

    pierwszy :D niebawem posłucham !

  • Osama Obama pisze:

    a tak bardzo chcialem byc pierwszy..eeee ;-(

  • Squara pisze:

    A ja właśnie piję kawę…
    Ale nie słucham…
    iPłota zapomniałem w łazience :(

  • koras pisze:

    Mmmmm, natrafiłem na jakiś błąd przy ściąganiu i mi odtwarzacz pokazuje, że odcinek trwa ponad półtorej godziny. Już go odłożyłem na później, a tu patrzę, że całość trwa tak naprawdę o wiele krócej :)

  • koras pisze:

    Czy mi się tylko zdaje? Który odtwarzacz się myli? :)

  • Vogel pisze:

    Wlasnie sluchalem BORYSa, co ze skowronskim gadal… Z teg oco sluchalem, Skowronski nie ma pojecia co to podcast, zadnego… ale moze z czasem cos z tego wyjdzie. JA jakos nie widze tego typu radia podcastowego. Mysle ze to szybko umrze, bo Skowronski zalozyl na fali sprzeciwu, gniewu, niemocy…

    Ale zycze mu dobrze, bo warto budowac, tworyc, a nie dzielic i cenzurowac i jątrzyc…

  • Przemion pisze:

    Co do Skowrońskiego wydaje mi się podobnie, ale śledze tą inicjatywe…

    Co do kawy – ty mi się nie waż naet myśleć o przestaniu piciu kafy! Ogranicz, do dwóch lub trzech dziennie, ale nie waż się przestawać!!!!
    Herbata jest super, ale to nie znaczy że należy rzucać dla niej kafe!!! Ty brutalu…

  • Łukasz pisze:

    Nie no poranna kawa musi być koniecznie, a potem o 10 ew. herbata… A błąd faktycznie był… i 1,5 h :D ale za moment pewnie się naprawi…
    Pozdrawiam

  • Papa pisze:

    Koras: Dobrze widziałeś. Tam było małe zamieszanie, link do innego pliku zapodział się za kulisami tego wpisu i to mogło mylić czytniki. Google Reader też podobno miał ten problem – ale już usunąłem źródło „zakłóceń” ;)

    Fifi: Ja trzymam za to kciuki – bo pomysł jest fajny. W takiej formie za pewne bardzo pracochłonny…. o kosztach nie wspomnę, bo tam za pewne niewiele prócz energii i chęci – jest za darmo, ale kto wie. Różne dziwne inicjatywy w pierwszych dniach swojego działania wydawały się bez przyszłości a dzisiaj prosperują całkiem OK :) I oby tak było z Radiem Wnet :)

    Przemion: Ostatnio to ja piję 2-3 tygodniowo, a był już okres w którym nie piłem po 10 i więcej dni. Zdrówko nieciekawe wmawiam sobie, że to w ramach zapobiegania.

    Łukasz: Dawniej bez kawy nie funkcjonowałem wcale ;) Teraz da się żyć. Strona już wyczyszczona z wpadek niepotrzebnych ;-)

  • Skwarrr pisze:

    Skwaroński…
    Tak to ja!

  • pure pisze:

    Dziękuję uprzejmie za pozdrowienia :)
    A co do yerby, to pomimo kilkukrotnego intensywnego dość kontaktu jakoś na razie nie mogę się przekonać…

  • Robert pisze:

    No w końcu Dezyderata ujrzała światło dzienne – super tekst!!!

  • Robert pisze:

    swoją drogą to też lubię wypić sobie porządną kawę z samego rana

  • goral pisze:

    Hej Papa,

    Dzieki za wlasna wersje tekstu Dezyderaty. W tym szybkim swiecie ludzie zapominaja o co tak naprawde w zyciu chodzi. Kazdy ma inaczej. I niech tak zostanie.
    ps. fizykalnie nigdzie nie wyjechalem, a do podkastownia wroce za jakis czas. Teraz chce sie zajac , w sumie to juz zajalem sie czyms innym, od maja i potrwa to az sezon dojdzie ku koncowi, albowiem nie chce zajmowac sie dwoma rzeczami na pol gwizdka.

    Papa Cafe to jeden z nielicznych podkastow jakie slucham, choc czasami z poslizgiem, i nie wiem o co chodzilo Trzem Spawiedliwym we Wroclawiu , mowiacym na temat twojej osoby. Jako zem nie bez winy, kamienia nie podnosze i nim nie ciskam w nikogo. . Pozdrawiam.

  • Papa pisze:

    Maciek Ty jesteś Skwarczyński przecież! Maciej Tadzio Skwarczyński :)

    Pure: Ja też wśród pozytywnych opinii wyszukałem kilka nieprzychylnych – ale zazwyczaj tak bywa, że to co zdrowe potrzebuje wyrobienia naszego przyzwyczajenia ;-) Pozdrawiam

    Robert: Szkoda, że nie doczekała się bardziej dopracowanej wersji – ale czas naglił. Co do kawy to ostatnio po macoszemu, od święta, a poranki bywają bez niej ciężkie teraz ;)

    Góral: witaj, witaj ;-) Czekam w takim razie na nowe wydania Podnośnika po sezonie, za pewne z nową dawką energii i niezmiennie ciekawymi rozmówcami. Brakuje tam tylko więcej Górala w Góralu ;-) Może nie wycinaj wszystkich swoich kwestii ;-)

    Nie pamiętam już co te wariaty opowiadały dokładnie o mnie w tym video, ale na pewno było to coś w żartach, jeśli nie to w piątek będę miał okazję zastrzelić kudłatego brodacza z Wrocławia ;-)

    Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź