#49 Kolorowe lata 90te

Podkast w którym opowiadam o produktach z lat 90-tych jakie mocno zakorzeniły się w mojej pamięci ale które za pewno pamiętają starsi i młodsi słuchacze.

>Zespół Banau<

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 21 do wpisu “#49 Kolorowe lata 90te”

  • Katarzynka pisze:

    wszystko, wszyściutko się zgadza :) ) ja to byłam na wielu punktach zakręcona i różne dziwne rzeczy mam na sumieniu z tamtych lat ale tym ważeniem jajek kinder to mnie przebijasz jednak :D a na karteczkach oczywiście, że pisanie to była wielka zbrodnia – ja nawet po paru latach nie chciałam się z nimi z sentymentu rozstać ;)
    ale nic już nie będzie smakować tak samo i tamte wszystkie rzeczy o których wspomniałeś dzisiaj by nie były takie same bo one są po prostu dla nas dzieciństwem i to jest najważniejsze :)

    a po pobycie w Danii wiem, że zupełnie inaczej smakuje z mniejszych pojemności, co oczywiście nie znaczy, że się go wtedy mnie pije ;)

  • Katarzynka pisze:

    w sumie to powinnam była jeszcze napisać: pierwsza!! :) )

  • goral pisze:

    Z perspektytywy czasu lata minione zawsze beda dla nas kolorowe. Dla naszych rodzicow byly to 60-te, dla nas 80, 90-te.
    Byly to czasy kiedy nie produkowalo sie tony smieci ( tak jest dzisiaj w krajach biedniejszych). Byly to czasy gdzie nie krolowala naklejka ,, made in china”
    Byly to jeszcze czasy kolekcjonowania dupereli, ktore byly przedsmakiem ”lepszego” swiata.
    Co mi utkwilo w pamieci? Miedzy innymi krotka wizyta w Kopenhadze, gdzie to po raz pierwszy nie widzialem w parku butelek po piwie ( 0,33 litra oczywiscie). Bylo to pierwsze miejsce gdzie skupywalo sie male butelki( w Polsce w koncowce lat 90tych butelki male po piwie wyrzucalo sie do kosza)
    Pamietam tez kolegi trzyczesciowy sprzet grajacy Technicsa, gdzie magnetofon kasetowy mial opcje wyszukiwania konca sciezki, czyli mozna bylo przewinac do nastepnej piosenki…
    O aparatch fotograficznych nie wspomne… ( w ubieglym roku, jak mi sie zdaje, firma Polaroid zaprzestala produkcji kultowego aparatu )..

  • Pshemko pisze:

    Uff… A już myślałem, że nie wspomnisz o kuru ruku ;)

  • Super odcinek. Wafelka nie pamiętam. Co do tego napoju w szklanej butli – na 100% była też brązowa butelka.
    A pepsi – to z tego co pamiętam – butelka miała specyficzne tłoczenia. Nie wiem czy teraz jest tak samo.
    Co do butelek od wódki – można byłoby skupować, bo robi się z tego tzw. stłuczkę i wg koloru się przygotowuje butelki.

    Eh… nie będę każdej rzeczy opisywał. Niemniej pamiętam, i bardzo się podobało :)
    Pozdrawiam

  • bemoll pisze:

    ło matko,

    Papa zmartwych powstał podcastów, Odcinek najs mi sie podobało

    Be MOOL

  • koras pisze:

    Moje dzieciństwo to też lata 90! Cóż mogę powiedzieć:

    Vibovit – był,
    oranżada w proszku – była,
    gumy, może nie turbo, ale inne, z obrazkami jakimiś – były,
    jajka z neispodzianką – były, choć nie trafiałem ręcznie malowanych,
    karteczki z segregatorów – były, dziewczyny zbierały zawsze coś takiego.
    Baaa! Pod względem przetwarzania danych to miałem nawet komputer Comodore 64 odziedziczony po sąsiedzie. Do tej pory w piwnicy leży! Cóż jeszcze. Gierki typu wilk z koszyczkiem, gra telewizyjna pegasus. Moje dzieciństwo przypada na całe lata 90′ praktycznie.

    Zainspirowałeś mnie podcasterze Papa i dziś z Towarzyszką siedzieliśmy sobie z mikrofonem i rozmawialiśmy o czasach młodości – latach 90′ właśnie. Taki raczej podcast nieskładny i do szuflady, choć może kiedyś wrzucę to jako dodatek jakiś.

    Pozdrawiam!

  • koras pisze:

    I przypomniało mi się coś jeszcze – tandetny magnetofon z mikrofonem. Plastikowy i kolorowy. Na nim powstawały moje pierwsze podcasty! Środek lat 90′. Anka też wspomina swój etap życia „ja i magnetofon”.

    Mmmmmm, i zabawa krótkofalówkami o zasięgu imponujących 20 metrów!

  • Papa pisze:

    Fakt! Gra wilk z koszyczkiem – to gdzieś i u mnie jest do dzisiaj! Podobnie z krótkofalówkami – trzymam je, bo może kiedyś się przydadzą do jakiegoś pojechanego video :) Pegasus był na święta, ale nie pamiętam którego roku…. były też gierki z tetrisem i innym klockami :)
    A kolorowe radio z mikrofonem mieliśmy w szkole podstawowej klasy 1-3 :)
    Chociaż mogę powiedzieć, że swój pierwszy pełnoprawny „podkast” nagraliśmy w technikum na taśmie magnetofonowej :)

  • Retro Adam pisze:

    Kurcze jak słuchałem ( 12 godzin temu ) to miałem mnóstwo komentarzy w głowie.( najlepiej komentuje się na bieżąco) .. teraz pustka jakaś. Słuchałem w plenerze w piekny wiosenny dzionek. Było miło!

  • Nowy słuchacz ;-) pisze:

    Drogi Papo, trafiłem na Twój podcast całkiem przypadkiem… i zostałem częstym gościem :-)
    Szkoda, że wcześniej nie słyszałem o podcastach… ale z drugiej strony odsłuchuję sobie teraz wcześniejszych nagrań czekając na coś nowego ;-)
    A ten odcinek o latach 90… ach jak dobrze jest wrócić do czasów dzieciństwa! nie sądziłem, że moja pamięć zachowała te obrazy.. i smaki … :-)
    Wykonujesz tu naprawdę kawał świetnej roboty, mam nadzieje, że się nie obrazisz jak trochę rozreklamuję Twój podcast po znajomych? :-)
    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie!

  • Papa pisze:

    Drogi nowy słuchaczu, witam w moich skromnych progach i miło mi, że będziesz propagować podkasty wśród znajomych. Im więcej ludzi dowie się o zjawisku tym lepiej dla nas, małych żuczków z mikrofonami gotowymi do wyciągnięcia z szuflady :)

    PS. Podpisz się śmiało ;-) Nic Cię nie zje.

  • 420 pisze:

    Inspirujacy odcinek. Pamietam jak mialem pokazna kolekcje historyjek obrazkowych z gum Donald. Mialem takze pewien trik na donalda, ktory stracil swoj smak. Wystarczylo dodac do gumy troche cukru i zabawa zaczynala sie na nowo. Batoniki Kukuruku pokazaly sie jak juz bylem w technikum. Zbytnio za nimi nie przepadalem, moze dlatego, ze jedna z nalepek nosilem przez 2 dni na plecach przylklejony do kurtki az jakas litosciwa dusza powiedziala mi o tym. Papciu, nie dosc, zes przemytnik i bimbrownik to jeszcze manipulowales przy jajach (kinder oczywiscie). Bardzo fajna podroz do lat 90′. Klimaty Retro Papy sa OK. Sorry za brak diakrytyki polskiej ale pisze z PDA a systém mam czeski. Moge wiec pisac v pěkné čestíně. Ahoj.

  • Robert pisze:

    a ja pamietam z lat 90-tych jedynie Fido Dido z którym to nawet miałem czarną koszukę na ramiączkach… gdzie ona jest do cholery? Ja chcę z powrotem moją koszulkę z Fido Dido! :)
    No a drugą rzeczą którą pamiętam z tamtych lat był napój Frugo – dobry był!
    Czego by nie wspomnieć to i tak lata osiemdziesiąte miały „ciekawsze” produkty i co warto nadmienić, każdy zapakowany był w taki sam szary papier lub szarą torebkę, często ze stemplem: „etykieta zastępcza” :D

  • Papa pisze:

    To się Robert Pierwszy i Robert Czterysta Drugi zmówili w jednym czasie :)
    Dobrze, że wordpress wyrabia z przekazywaniem dalej tych czeskich znaczków.

    Robert I przypomniał mi o Fido Dido…. kurcze byłem ogromnym fanem koszulek z tą postacią, która swoją drogą przez kilka lat była reklamówką napojów 7UP
    Na dowód tego poszperam gdzieś za starymi zdjęciami, gdzie to paraduję w takiej właśnie koszulce….(nie obiecuję, że znajdę).

    Co do Frugo to jestem mocno przekonany, że lata świetności tej marki to końcówka lat 90tych a początek pierwszej dekady tego stulecia. Na pewno w 2000 roku można było śledzić w Internecie animowane historyjki, które jednocześnie były reklamówkami tej serii napojów. Swoją drogą reklamy Frugo były świetne – zresztą rozmawialiście o tym w Market (po spotkaniu w Duxford)

    W ogóle było kilka takich produktów jak Frugo, które wykwitły na fali mocno rozkwitającego w tamtych czasach polskiego kapitalizmu, a które później bardzo szybko wyhamowały albo znikły zupełnie z rynku. Przykładem, który mocno zapada mi zawsze w pamięć jest piwo EB

  • No pięknie… co prawda moje lata dzieciństwa przypadały na lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku, to miło było cofnąć się w ten okres.

    Hmm, gumy Donald były dostępne na ryneczku, które to dostawałem od rodziców raz w tygodniu, a historyjki z nich stanowiły nie mała wartość – handel wymienny kwitł nie tylko na ich bazie, ale też puszkach po zagranicznym piwie, puszkach coca coli, plakatach (z Barwo), prospektach i wielu innych rzeczach które były swoistą walutą :)

    Co do wyrobów mlecznych… no i tutaj nikt nie przebije Serwowitu ! Produkowany był chyba tylko na rynek Warmińsko-Mazurski, w końcu pomysłodawcą jego był profesor z Akademii Rolniczo Technicznej w Olsztynie z wydziału mleczarstwa. (dziś ART to Uniwersytet Warmińsko Mazurski) Napój ów on „pakowany” w butelce mniejszej od mleka, ale większej od śmietany, a jego kolor kapselka był brązowy. Serwowit to była taka… serwantka na drożdżach, na dnie której pływały farfocle, a sam napój był dzięki drożdżom lekko gazowany. Wypicie go na pusty żołądek najczęściej skutkowało… murowanym zwolnieniem z zajęć – z biegunką trudno usiedzieć w ławce :)

    Napój fantopodobny nazywał się Ptyś :) Był w takiej śmiesznej zwężanej butelce.

    Lata dziewięćdziesiąte to raczej lubość w marce EB, bo na początek tego okresu przypadała moja osiemnastka :) Z marką tą wiążą się takie wspomnienia, jak pierwsza reklama polskiego produktu w zagranicznej stacji – MTV.
    Pierwszym zespołem z ziemi Polskiej, do tego z Warmii i Mazur w Music Television był Olsztyńsko-Szczycieński – VADER.

    Dziś dzieciaki mając wszystko wokoło kolorowe i dostępne, nie będą wspominać tego co dla nas było – nowym, kolorowym, innym od otaczającej nas szarości z której nie zdawaliśmy sobie sprawy.

  • Paweł ze wsi pisze:

    Ha! Super odcinek. Retrasi mają konkurenta!
    Ważenie jajek mnie rozwaliło :D

  • pure pisze:

    Subiektywny przegląd Papy, czyli co można było zjeść/wypić dobrego w latach dziewięćdziesiątych! :)

  • fi pisze:

    Chodząc dublińskimi ulicami, i sluchając odcinka jakoś tak przeniosłem sie w tamte lata i odciąłem od rzeczywistości. Duzo pamietam z tego, nie wszystko mi sie podobalo, ale podcascik gites. Papa w roli wspominacza zawsz emi przypada do gustu najbardziej…

    fi

  • slawko pisze:

    Ptyś Ptyś Ptyś! :) To był najbardziej porządany napój w naszym środowisku :) Poza tym lody z igloopolu w plastikowych kubeczkach… ech…

Zostaw odpowiedź