12
Maj
Maj
#50 majowe marudzenie
Autor: Papa o godz. 16:58. Kategoria: podcast
Papa powraca i z miejsca aplikuje Wam sporą dawkę marudzenia.
Będzie o wykopie, demotywatorach i komuniach w wersji de-lux.
Tagi: komunia de lux, o demotywatorach, o wykopie





Co to kuXwa ma być, że „Your comment was a bit too short. Please go back and try again”? Nie można po prostu napisać, że „Zajebiście!”?
drugi!!! is this too short?
Pal sześć z debilami z wykopu, pal dziewięć imbecyli z demotów, ale kretynizm rodziców wiozących rozpuszczone gówniastwo hummerem do kościoła to już o jeden most za daleko! Nie jestem wstanie tego zrozumieć i kropka…
Dobrze, że wróciłeś…
się zasysa…( też za krótkie? );-)
Kiedy zwracam innym uwagę na postępujące się uwstecznianie polskiego społeczeństwa, to spotykam się ze zrozumieniem jedynie wśród emigrantów i wśród bardzo małej grupki rodaków, którzy nie opuścili kraju. Pozostali słysząc, że ktoś mówi coś negatywnego na ‘ich naród’, stają w jednym szeregu obrońców wszystkiego, co Polskie. Gdyby jeszcze ci obrońcy chcieli zastanowić się nad argumentami, ale nie… nie wolno krytykować Polaków i tyle!
(wiem, że społeczność podkasterska należy raczej do tych myślących, ale nie mogłem się powstrzymać z własną opinią i napisałem tutaj co myślę)
Jeśli chodzi o Komunię, to kiedyś dostawało się pierwszy zegarek i to była frajda: każdy miał inny zegarek, żaden nie był idealnie dokładny, jeden był odporny na wodę, inny pokazywał dzień miesiąca a jeszcze inny był z super bransoletą. To o czym opowiedział Papa jest jedynie dowodem na skretyniałość społeczeństwa i wciąż cholernie silne dążenie do, jakże polskiego: „zastaw się a postaw się”.
No dobra, zostawię innym komentującym pozostałe tematy a teraz wejdę zagłosować na tego aktora… jak to on się nazywał?
PS – tą muzyką w „żabojadzkim” języku na samym końcu to pewnie chciałeś mi dowalić za krytykę PL, której się pewnie po mnie spodziewałeś (co nie?) Udało ci się – wysłuchałem kilkanaście sekund zanim znalazłem playerek a na nim przycisk STOP
Moje ewentualne dzieci komunii mieć nie będą. Po moim trupie. A co do tematu. społeczeństwo to zasadniczo kretyni – cóż, takie czasy.
Ja w dużej mierze cieszę się, że dużo rzeczy w życiu już za mną – komunie, bierzmowania przy których trzeba było legitymować się wizytami w konfesjonale, bo inaczej nasza dusza nie ma szans na zbawienie i biskup za grubą kasę nie nasmaruje nas olejkami. Polemika ogólnie z wymysłami kościoła to grząski grunt na, który staram się nie wchodzić – bo szanuje, ale nie popieram w 100% – jednak zachowania ludzi wobec pewnych spraw irytują do tego stopnia, że można z nich ponawijać na kilobajty
Pompa przy uroczystościach ma wytłumaczenie np. przy ślubie. To faktycznie dzień, który para młoda ale i nie tylko mają zapamiętać na całe życie. Zastosowanie tych samych w przypadku komunii to przesada, a te limuzyny, quady jako prezenty i wystawne przyjęcia to jakaś przerysowana rzeczywistość.
Trochę jest tak jak mówi Koras…. a trochę mam wrażenie, że ludzie starając się dostosować do otoczenia wielokrotnie obniżają własne loty. Sam się przyłapuje na lenistwie w postrzeganiu i wyborze doznań do odczuwania tego co nas otacza. Często, gęsto jest nam po prostu wygodniej nie skupiać się na pewnych sprawach, nie drążyć, nie zastanawiać – szczególnie jak życie nam dołoży obowiązków czy zmartwień… ale bajka jak tak się dzieje sporadycznie, jak musimy zwolnić. Oby nas tylko ta moda na niskie loty nie zżarła
Nowy odcinek – hurra!
Rzeczy inne – nie hurra.
No niestety sieć jest pełna idiotów. Idiotycznych komentarzy jest od cholery w sieci. Trzeba albo zaakceptować, albo ignorować.
Przez tych kretynów, którzy nie mają co robić w sieci ja prawie wcale nie wchodzę na polskie strony. Jeśli już wchodzę, to staram się nawet nie zaglądać w komentarze, bo szkoda nerwów.
A co do komunii to niezrozumiała dla mnie jakaś nowomoda. Ja zapieprzałem na piechotę, a miałem 3km!
Powiem tak: poruszyłeś kwintesencję Demotów – za co Ci osobiście dziękuję. Natomiast jeśli chodzi o „komunię”: pal licho limuzyny, pal licho komputery i stroje… ale trendem są już operacje plastyczne. A tu poprawimy nosek, a tam uszka – ludzie litości! Narzekacie na amerykanów, że są imbecylami, a sami jesteście nierzadko… . No ale tak to jest, jak kraj chce na siłę udawać „katolicką” oazę na mapie Europy i jak do wyborów idą ludzi (o ile idą), żeby zagłosować na kandydata X, ponieważ jest ładny, albo ludzi materię Y, albo ma konto na Facebooku.
O tak! Tego nie dodałem, a faktycznie było w tym materiale o komuniach de lux również o operacjach plastycznych! Masakra jakaś – odstające uszy dzieciakowi poprawiają, żeby się prezentował w kościele
Ciekawy artykuł pojawił się na Gazeta.pl => http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7950184,Komunia_jak_slub__Na_prezent_np__pierscien_dziewictwa.html
To już masakra jakaś