#70 Niemcy razy 6

Jak zwykle po „długiej przerwie” opowiadam o 6 myślach, które pojawiły się w mojej głowie po ostatniej wizycie u sąsiadów zza zachodniej granicy.

A na koniec odcinka grają dla nas sąsiedzi zza wschodniej granicy:

Tenth Virgo – An Old Trick

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 11 do wpisu “#70 Niemcy razy 6”

  • Pawel AA pisze:

    Brak komentarzy, nikt cię nie słucha, wszyscy o tobie zapomnieli. Zostałem ci tylko ja!

    Pierwszy!!!

  • SkwaRRR pisze:

    Stare niemry w Mercedesach? Trzeba było podrywać, poczekać kilka tygodni aż zejdą z tego padołu i już EKO 4 można pomykać na naszą stronę ;)

  • Arek RR pisze:

    Może tak dla porównania wypunktuje krótko jak to sie ma do realiów małego miasteczka w Anglii
    1 i 2.Miasta – generalnie tetnią życiem niezależnie od pory i dnia wciąż działają małe sklepiki w centrum.Architektura bardzo klimatyczna różna w zależności od regionu.
    3. Hazard – są w pubach maszynki ale nie są najważniejsze. Najważniejsze jest piwo
    4.Kobiety – o angielkach można powiedzieć ze mają dobrych fryzjerów – to tyle dobrego
    5. Samochody – wciąż można tanio kupić dobrą używke
    6. Autostrady – dobra i darmowa sieć , trasy szybkiego ruchu tez świetne i dobrze wszystko oznaczone
    To na tyle – miło cię słyszeć :)

  • Hmm.. nie zachęciłeś mnie do wycieczki za Odrę. Tam jest strasznie z tego co mówisz.

  • 5oclock pisze:

    Pamiętam jak pierwszy raz jechałem do „Niemiec Zachodnich” – jechałem całą noc autokarem po gładkim asfalcie autobany by wczesnym rankiem wjechać do Dortmundu i … wmurowało mnie – kolorowo, światełka, czyste samochody, uśmiechnieci ludzie… sam musiałem wygladac jak burak :)
    Oczywiście wszystko się zmienia i najwiekszą zmianę dostrzegłem w Niemczech po zjednoczeniu NRD z RFN – wówczas wyszła słoma z butów tym co za władzę mieli komunizm. No i to tak trwa do tej pory, bo wpuścili ludzi którzy nie są przyzwyczajeni do „normalności”. Zaczęły się masowe kradzieże, więcej rozbojów, pogorszył się socjal… ale moge to z całą pewnością powiedzieć – Niemcy to nadal bardzo atrakcyjny kraj do życia i nijak ma się powolny wzrost gospodarczy Polski, bo my jako naród wciąż jesteśmy burakami, co widać na całym świecie.

  • PEPE pisze:

    Różnią nas 4 rzeczy głównie od Niemców:
    zarobki (nie tylko do Nich)
    autostrady (nie tylko od Nich)
    to, że u nas państwo czyli wszyscy dotują Kościół Katolicki
    oni lubią porządek u nas jest we wszystkim bałagan

  • Pshemko pisze:

    Do zachodu brakuje nam jeszcze kilka dni do nadrobienia. Jakieś 2 pokolenia. Przede wszystkim mentalnie.

    Ciekawa koncepcja odcinka.

  • Manitoba pisze:

    Stwierdzenie Roberta 5oclock, że niby jako naród jesteśmy burakami i widać to na całym świecie jest to stwierdzenie tak powiem „przerżnięte”. Nigdzie nie jest perfekt. Co do dotowania kościoła, to co kraj to obyczaj. Ja muszę część moich podatków zawsze przeznaczyć na szkoły państwowe lub katolickie. Mam tylko dwie obcie. Nie muszę wybrać katolickiej ale katolicka jest wpisana w prawo. Czy trzeba dwa pokolenia mentalnie aby dogonić śwat? Raczej nie. Zobaczymy.

  • iluminaci pisze:

    A ja myślałem ze już się nie opłaca jeździć do niemieć po auta ? A jednak są jeszcze zatwardziali poszukiwacze . Co do kultury to rożnie bywa w każdym kraju znajdziesz buraczkowo . Drogi to odwieczna bolączka Polski . A odnośnie pokoleń to Przemek ma racje jeszcze dużo wody musi opłynąć w Wiśle . Moim zdaniem obciążenia po rozbiorach i nowym porządku Europy po wojnie nie da się tak porostu zapomnieć . I na koniec spójrzcie na język obecnej młodzieży która żyjąc w kraju nad Wisłą w każdym zdaniu wtrąca słowo angielskie, dlaczego ? Czy to jakiś kompleks niższości . Rej już o tym pisał bardzo dawno temu

  • Manitoba pisze:

    Co do wtrącania słów ang. do polskiego to proste. Język angielski do trudnych nie należy. Ma najlepsze brzmienie i skróty-proste, dobitne bez rozmieniania się w szczegółach jeśli nie chcemy wnikać. Język ten po prostu leży nam jak i większości na tej planecie. Kompleksu niższości nie stwierdzam.

Zostaw odpowiedź