#72 Po(z)lot

Po upalnym dniu nic nie koi tak jak chłodna noc, po szarych chwilach nic nie koi tak jak kolorowe wspomnienia. Z tej całej tęsknoty to nic Wam nie powiem.

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 14 do wpisu “#72 Po(z)lot”

  • iluminaci pisze:

    Alkohol to wróg . Czy to znaczy za nie będziesz pil do następnego zlotu ?

  • Papa pisze:

    Przeciez piciem to ja sie tfu… zawsze brzydzilem. Tfu… ;)

  • K. pisze:

    Czyli pozdrowiłeś wszystkie kobiety oprócz mnie :P To następny odcinek za pół roku? ;) Wstawki trwały dłużej, niż Ty! Skandal!

  • Crzszman pisze:

    Fakt, wstawki trwające dlużej niż głos redaktora Papy, to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. Natomiast podobało mi się twoje zagranie na początku odcinka .Fajny efekt i bardzo pozytywny odcinek.

  • lenderee pisze:

    Ej no, to jakaś zmowa i spisek. Nikt nic nie chce powiedzieć.

    • Papa pisze:

      To nie tak, że nikt nic nie chce powiedzieć :) Pytajcie a na pewno się wiele dowiecie :) Zlot podkasterów był w tym samym czasie co zlot motocyklistów, bardzo fajnie nam to wypełniało czas. Wszyscy byliśmy w jednym ośrodku, ewentualnie w różnych segmentach. Robert K. załatwił nam fajną salkę w podziemiach ośrodka, w której to mogliśmy się integrować, rozmawiać, bawić niezależnie od motocyklistów. Jednak gdy nadchodził zmrok wszyscy biegiem na koncerty do motocyklistów, bo tam atrakcji nie brakowało. Tam też przez te dni zlotu się żywiliśmy, tym co z grilla na talerzyk spadło albo śniadaniami, które zaczynały się od hasła „jajko czy jajecznica?”
      Okolica była piękna, mieliśmy jezioro dwa kroki od ośrodka, dlatego też 3 dzień spędziliśmy cały siedząc niedaleko brzegu, racząc się lokalnym napitkiem i śpiewając do dźwięków gitary jednego z motocyklistów. I tak nam czas mijał na wspólnej zabawie, rozmowach, słuchaniu koncertów, zwiedzania okolicy (ruiny zamku nieopodal – co można było już usłyszeć w Pihontarium)

      Teraz może kto był na zlocie po nazwach podkastów:
      Wojewódzka Baza Okrętów Podwodnych,
      Papa Cafe ;)
      Ruszaj się Bruno,
      Bez Nazwy
      Nie Mów Nikomu
      5 o clock + z szanowną połówką swoją
      Polskie Detroit (z ekipą ;) )
      Plecotus (dawne Blokhauz A)
      Pihontarium
      Hochlander
      Brak Sygnału
      Cienie przyszłości

      Do tego bardzo miłe małżeństwo słuchaczy z Wrocławia oraz największa słuchaczka polskich podkastów z Anglii czyt Ayka! :)

      Mam nadzieje, że nikogo nie pominąłem :)

  • artur pisze:

    fajnie slyszec od was ta radoche po wzlocie..szkoda ze mnie z wami nie bylo.
    Widac ze wszystkim powracaly dobre nastroje nawet pani K ;-)
    ps a odcinek przyjemniutki….

  • Paweł AA pisze:

    Szkoda że i mnie tam nie było… żałujcie!

  • 5oclock pisze:

    Nie wrzuciłeś pieniążka Papa?
    Sentymentalny odcinek, ale ukazujący wnętrze Papy który jest dla wielu z nas tym, czym był ten tydzień wrażeń dla Papy…

  • PEPE pisze:

    Było pięknie! Za rok trza być…

  • Pb pisze:

    Papa, pięknie zrealizowany odcinek, w końcu głos jest posłuszny i tak trzymać.. Ale ponuro brzmisz.

  • O, szablon nowy! Dużo zielonego. To z sentymentu do tego węża z Krakowa?

  • Papa pisze:

    Kolor nadziei dla tych, którzy czekają, że może jeszcze jakieś PC będzie.

  • lenderee pisze:

    Napiłbym się kawy…

Zostaw odpowiedź