28
Sierpień
Sierpień
#72 Po(z)lot
Autor: Papa o godz. 02:55. Kategoria: podcast
Po upalnym dniu nic nie koi tak jak chłodna noc, po szarych chwilach nic nie koi tak jak kolorowe wspomnienia. Z tej całej tęsknoty to nic Wam nie powiem.





Alkohol to wróg . Czy to znaczy za nie będziesz pil do następnego zlotu ?
Przeciez piciem to ja sie tfu… zawsze brzydzilem. Tfu…
Czyli pozdrowiłeś wszystkie kobiety oprócz mnie
To następny odcinek za pół roku?
Wstawki trwały dłużej, niż Ty! Skandal!
Fakt, wstawki trwające dlużej niż głos redaktora Papy, to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. Natomiast podobało mi się twoje zagranie na początku odcinka .Fajny efekt i bardzo pozytywny odcinek.
Ej no, to jakaś zmowa i spisek. Nikt nic nie chce powiedzieć.
To nie tak, że nikt nic nie chce powiedzieć
Pytajcie a na pewno się wiele dowiecie
Zlot podkasterów był w tym samym czasie co zlot motocyklistów, bardzo fajnie nam to wypełniało czas. Wszyscy byliśmy w jednym ośrodku, ewentualnie w różnych segmentach. Robert K. załatwił nam fajną salkę w podziemiach ośrodka, w której to mogliśmy się integrować, rozmawiać, bawić niezależnie od motocyklistów. Jednak gdy nadchodził zmrok wszyscy biegiem na koncerty do motocyklistów, bo tam atrakcji nie brakowało. Tam też przez te dni zlotu się żywiliśmy, tym co z grilla na talerzyk spadło albo śniadaniami, które zaczynały się od hasła „jajko czy jajecznica?”
Okolica była piękna, mieliśmy jezioro dwa kroki od ośrodka, dlatego też 3 dzień spędziliśmy cały siedząc niedaleko brzegu, racząc się lokalnym napitkiem i śpiewając do dźwięków gitary jednego z motocyklistów. I tak nam czas mijał na wspólnej zabawie, rozmowach, słuchaniu koncertów, zwiedzania okolicy (ruiny zamku nieopodal – co można było już usłyszeć w Pihontarium)
Teraz może kto był na zlocie po nazwach podkastów:
)
Wojewódzka Baza Okrętów Podwodnych,
Papa Cafe
Ruszaj się Bruno,
Bez Nazwy
Nie Mów Nikomu
5 o clock + z szanowną połówką swoją
Polskie Detroit (z ekipą
Plecotus (dawne Blokhauz A)
Pihontarium
Hochlander
Brak Sygnału
Cienie przyszłości
Do tego bardzo miłe małżeństwo słuchaczy z Wrocławia oraz największa słuchaczka polskich podkastów z Anglii czyt Ayka!
Mam nadzieje, że nikogo nie pominąłem
fajnie slyszec od was ta radoche po wzlocie..szkoda ze mnie z wami nie bylo.
Widac ze wszystkim powracaly dobre nastroje nawet pani K
ps a odcinek przyjemniutki….
Szkoda że i mnie tam nie było… żałujcie!
Nie wrzuciłeś pieniążka Papa?
Sentymentalny odcinek, ale ukazujący wnętrze Papy który jest dla wielu z nas tym, czym był ten tydzień wrażeń dla Papy…
Było pięknie! Za rok trza być…
Papa, pięknie zrealizowany odcinek, w końcu głos jest posłuszny i tak trzymać.. Ale ponuro brzmisz.
O, szablon nowy! Dużo zielonego. To z sentymentu do tego węża z Krakowa?
Kolor nadziei dla tych, którzy czekają, że może jeszcze jakieś PC będzie.
Napiłbym się kawy…