Zapraszam Was do relacji z mobilnego studia focus. 4 podkasterów przemieszcza się przez cały kraj w kierunku Polskiego Radio Szczecin. W podkaście zawarte są niekoniecznie poważne wstawki z długich rozmów, które umilały naszą podróż.
Ja już jestem po wysłuchaniu odcinka….
Znakomite uzupełnienie audycji z Waszym udziałem w PR.
Przemyciłeś klimat panujący w czasie podróży (ach ten Koeselingofon… ).
Tego odcinka drogi, słuchałem w czasie podróży, znakomicie umiliło mi to czas i czułem się jakbym znajdował się wśród Was..
Następne wspomnienie, odrobina czasu, osoby, zostało umieszczone w Sieci, aby za jakiś czas wrócić do tego i przypomnieć sobie jak to było. Podcastowa kapsuła czasu…
Podkastowa kapsuła czasu – dobrze powiedziane, czasami wracam się do czerwcowych pociągów – albo zimowego Krakowa (te nagrania mają już wartość sentymentalną – mam nadzieję, że takich nie braknie).
Potwierdzam – Maciek jechał o suchym pysku. Jedynie czerwonego byka pił w hurtowych ilościach, nawet obawialiśmy się z Przemkiem, że mu się jakieś ADHD w samochodzie aktywuje – ale było OK
Uwielbiam podcastY Papy z drogi. Pozytywne relacje, a ta szczególna, przynajmniej dla wszystkich związanych z nagrywaniem.
Arek RR
on
Październik 20th, 2009 18:50
Fajnie się słuchało – aż żal dupe ściska że nie byłem z wami. Niezły sobie zrobiliście maratonik chłopaki. Jak na nagranie z samochodu jadącego po polskich drogach wyszło wyjatkowo czysto. Pozdrawiam
mv
on
Październik 21st, 2009 11:04
fajny odcinek, a co do peugotufff,..to fajne auta ;)pozdrawiam
Długo nic z drogi teraz nie będzie – dopóki macocha zima nie przyjdzie, nie minie itd.
Arku pamiętaj, że to był cud “niemieckiej” motoryzacji – studio focus Słychać tylko chwilami w tle jak Przemek łamie kolejne i kolejne przepisy ruchu drogowego Gdybyśmy jechali jakimś innym samochodem to na pewno nie obyłoby się bez efektów specjalnych. U mnie np. pisklaki w bagażniku się odzywają na nierównych polskich drogach.
No i tym samym dowiedzieliśmy się o kolejnych grzeszkach Łukasza oraz jego kumpli. Jak to jest, że Papa jest takim degeneratem a wszyscy go lubią?
Przyłączam się do głosów pochwał. Co prawda podkast jedynie dla podkasterów, ale słuchało się świetnie!
Dodatkowo pochwalę za montaż i dobór muzyczki w tle.
Wincenty Pstrowski
on
Październik 24th, 2009 21:14
Fajny docinek drogi po prostu.. i nie tylko dla podcasterów.. Jazda po Poznaniu totalnie bez trzymanki, ale wybaczam
A Skwarrr.. Co za adrenalinowa głupawa.. hehe
Ha! pierwszy! niebawem wysłucham i napiszę treściwszy komentarz
Ja już jestem po wysłuchaniu odcinka….
Znakomite uzupełnienie audycji z Waszym udziałem w PR.
Przemyciłeś klimat panujący w czasie podróży (ach ten Koeselingofon… ).
Tego odcinka drogi, słuchałem w czasie podróży, znakomicie umiliło mi to czas i czułem się jakbym znajdował się wśród Was..
Następne wspomnienie, odrobina czasu, osoby, zostało umieszczone w Sieci, aby za jakiś czas wrócić do tego i przypomnieć sobie jak to było. Podcastowa kapsuła czasu…
Zanim zaczną się głupie komentarze chciałem wszystkich zapewnić, że byłem o absolutnie suchym pysku!
Acha..
W Poznaniu nie ma nic fajnego
Zapis wspaniałej przygody. A niech wią!
Jutro rano pierwszy w kolejce podkast do odsłuchu. Ale mi się Chce ….. czuje pałera
Mówicie, że odcinek daje radę? Muszę posłuchać
Podkastowa kapsuła czasu – dobrze powiedziane, czasami wracam się do czerwcowych pociągów – albo zimowego Krakowa (te nagrania mają już wartość sentymentalną – mam nadzieję, że takich nie braknie).
Potwierdzam – Maciek jechał o suchym pysku. Jedynie czerwonego byka pił w hurtowych ilościach, nawet obawialiśmy się z Przemkiem, że mu się jakieś ADHD w samochodzie aktywuje – ale było OK
Uwielbiam podcastY Papy z drogi. Pozytywne relacje, a ta szczególna, przynajmniej dla wszystkich związanych z nagrywaniem.
Fajnie się słuchało – aż żal dupe ściska że nie byłem z wami. Niezły sobie zrobiliście maratonik chłopaki. Jak na nagranie z samochodu jadącego po polskich drogach wyszło wyjatkowo czysto. Pozdrawiam
fajny odcinek, a co do peugotufff,..to fajne auta
;)pozdrawiam
Długo nic z drogi teraz nie będzie – dopóki macocha zima nie przyjdzie, nie minie itd.
Arku pamiętaj, że to był cud “niemieckiej” motoryzacji – studio focus
Słychać tylko chwilami w tle jak Przemek łamie kolejne i kolejne przepisy ruchu drogowego
Gdybyśmy jechali jakimś innym samochodem to na pewno nie obyłoby się bez efektów specjalnych. U mnie np. pisklaki w bagażniku się odzywają na nierównych polskich drogach.
MV witam nową słuchaczkę
Dobry odcinek. Jak wracaliście słychać było ewidentnie, że Przemek zmęczony. Miło się tak spotkać
No i tym samym dowiedzieliśmy się o kolejnych grzeszkach Łukasza oraz jego kumpli. Jak to jest, że Papa jest takim degeneratem a wszyscy go lubią?
Przyłączam się do głosów pochwał. Co prawda podkast jedynie dla podkasterów, ale słuchało się świetnie!
Dodatkowo pochwalę za montaż i dobór muzyczki w tle.
Moc. NO more words!
Fajny docinek drogi po prostu.. i nie tylko dla podcasterów.. Jazda po Poznaniu totalnie bez trzymanki, ale wybaczam
A Skwarrr.. Co za adrenalinowa głupawa.. hehe