#43 Kuracja

kawa43

W dzisiejszym podkaście m.in o spektaklu Kuracja, trochę marudzenia po chorobie oraz marudzenia dla samego marudzenia. Przekonajcie się sami, zapraszam.

Muzyka w odcinku:

White Owl – Good Old Spider

Grudzień 8, 2009 · Opublikowano w podcast  

Komentarze

12 Komentarze/y do “#43 Kuracja”

  1. Retro Adam on Grudzień 8th, 2009 19:32

    Hej! Ha! Spektakl “Kuracja” widziałem dawno temu w telewizji. ( o patrz Zenek ze “Złotopolskich!” :-) . Naprawdę kawał dobrego kina (teatru? :-) .
    Jesli chodzi o “Dom Zły”. Strasznego smaka mam już na ten film ale prędko go nie zobaczę (może w styczniu jak będę w Polsce …
    A to o czy mówisz na końcu to chyba Prawo Murphy’ego. I taki przykład : Jesli jakaś drużyna notorycznie przegrywa to znaczy, że jej kibicujesz:-)
    lub
    Druga kolejka jest zawsze szybsza
    Polecam : http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_Murphy‘ego

  2. Pshemko on Grudzień 9th, 2009 11:12

    Ja tam staram się zawsze myśleć pozytywnie i nie zważać na takie rzeczy choć czami się się to zdarza.

    Domy Zły to obowiązkowy film jak dla mnie. Choć ostatnio Papa polecał Bękarty Wojny i się strasznie zawiodłem na tym filmie ;)

    A Kuracji jeszcze nie widziałem. Trzeba będzie obejrzeć.

  3. Papa on Grudzień 9th, 2009 12:41

    Adam: Kuracja mnie wgniatała w fotel w ramach oczekiwania co stanie się zaraz, jak się skończy eksperyment – uda się wyjść, nie uda… ale nie ma co spoilerować ;-) Faktycznie coś z tym Prawem Murphyego było, że ja nie skojarzyłem tego tematu ;)

    Przemo: Wiesz to już skrajny przypadek doszukiwania się tzw. dziury w całym, generalnie nie jest to dla mnie jakiś powód do frustracji ;-)
    A co do Bękartów Wojny to jesteś jedną z pierwszych osób, którym się nie podobało. Jednak wiadomo – są gusta i guściki – a o nich się nie dyskutuje. Ja jestem fanem filmów Tarantino samych w sobie, a jak jeszcze wychodzi mu jakaś perła to już całkiem opiewam w zachwyty (chociaż niektórzy się ze mną sprzeczają na temat Kill Bill’a – dla mnie słabsze filmy, dla niektórych bomba).

  4. sproject on Grudzień 9th, 2009 15:54

    Jej, ile narzekasz. Dziwię się, że nie zacząłeś jeszcze psioczyć na to, że przed “Domem złym” (swoją drogą – w Płocku jeszcze nie grają, a są dwa kina; pewnie puszczą dopiero po nowym roku, bo teraz to same animacje i filmy dla dzieci związane ze świętami – lipa) puścili reklamy. :P

    PS Jeśli podobały ci się wszystkie filmy Tarantino, to jak oceniasz “Death Proof” – zarówno jako samodzielny film, jak i w porównaniu na “Planet Terror” Rodrigueza?

  5. Papa on Grudzień 9th, 2009 23:35

    Nie dosłuchałeś całkiem Piotrze ;-) skoro nazywasz to narzekaniem. To po prostu “doszukiwanie” się w zwykłych sytuacjach tych mniej pozytywnych aspektów. Dobrze podpowiedział Adam, że mowa o tzw. prawie Murphy’ego.

    Nie napisałem też, że podobały mi się wszystkie filmy Tarantino ;-) Co nie zmienia faktu, że jestem ich fanem. Death Proof wypada słabo w porównaniu z innymi pozycjami, jednak jest w nim kilka naprawdę świetnych scen. Planet Terror nie zmęczyłem – powaga ;-) Ja wiem jakie było założenie panów Quentina i Roberta, żeby stworzyć coś na kształt czego znali ze swojego dzieciństwa. Wieczór filmów klasy C, dwupak totalnego dziadostwa (swoją drogą w Polsce oczywiście, żeby zarobić podwójnie filmy emitowano osobno) jednak nie musi to znaczyć, że każdy to kupi. Stąd też i ja po wstępnym zapoznaniu się z efektami ich pracy nie opiewałem w takie same zachwyty jak w momencie, kiedy o takich planach słyszałem ;-)

  6. 420 on Grudzień 10th, 2009 00:45

    o Kur… acja
    Łukaszu, dziękuję, i jeszcze raz dziękuję.

    KURACJĘ oglądałem bardzo dawno temu, mnie wgniotła w krzesło (fotela nie miałem). Opowiadałem Anitce kilkanaście dni temu o tym spektaklu ale nazwa niestety ukryła się w mrokach pamięci mojej.

    A tu PAPA – Bach (Jan Sebastain?) z grubej rury trzaska tytuł.

    Domu zlego jeszcze w okolicach nie grają, ale jak już pisałem mam go na oku.

    A co do takich dziwnych zadarzeń to ja mam zwykle tak:
    Pić się chce a piwa nie ma (już)

    Osobiście odcinek oceniam bardzo pozytywnie a w zamian zapraszam Papę na Cafę

  7. koras on Grudzień 12th, 2009 14:00

    Słuchałem, słuchałem, już dawno. Jak zwykle na stronę trafiam z dużym poślizgiem.
    Mianowicie. Zimowo i pozytywnie.

  8. Mateusz on Grudzień 13th, 2009 17:38

    Chciałem Ci Papa podziękować za poprzedni odcinek, a konkretnie za część o płycie Spiętego, nie wiedziałem nawet że wyszła. Szybko zapoznałem się z materiałem i już na następny dzień byłem w empiku po nią. Dzięki!

  9. Arek RR on Grudzień 14th, 2009 17:44

    No i ja równiez kurację zaliczyłem dawno temu w polskiej telewizji. Świetny teatr, męczyłem się na równi z głównym bohaterem. Dom zły – mniam mam ochotę na to to :) Co do Praw Murphego to jedno mi sie przypomina. – Długość minuty zależy od tego po której stronie drzwi od toalety się znajdujemy. To tyle – dzieki za odcinek i narazie :)

  10. Retro Adam on Grudzień 18th, 2009 22:44

    Ja chce nowy odcinek!!!

  11. Papa on Grudzień 18th, 2009 22:45

    Będzie Adaś, tylko soft do obróbki sobie wgram ;-) Obecnie nie mam AA ani nic takiego ;-)

  12. Robert on Grudzień 19th, 2009 18:04

    dzięki za “Kurację” – kawał naprawdę ciekawego kina-teatru tv.
    Na “Dom Zły” muszę poczekać, ale zazwyczaj Papowe propozycje są warte uwagi. Nawet kino offowe jak w przypadku polskiej produkcji: “Manna” warte było uwagi. Swoją drogą jest już film “Konsumenci”, ale jeszcze nie widziałem.

Zostaw komentarz