#48 Ta ostatnia niedziela

Własne milczenie podkastowe irytuje mnie bardziej niż mogłoby się to wydawać…  Chociaż wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że wiosna jest już gdzieś tuż za rogiem i coraz łatwiej będzie nam o nowy kawałek nieba, o miejsce na działanie dla siebie i dla innych…

Marzec 2, 2010 · Opublikowano w podcast  

Komentarze

14 Komentarze/y do “#48 Ta ostatnia niedziela”

  1. Pshemko on Marzec 2nd, 2010 07:50

    O, nowy kompotCast! Nice :)

  2. goral on Marzec 2nd, 2010 14:18

    Dobre Papa, tylko za krotkie nieco, chcialoby sie posluchac wiecej

    1) A jakie to nieprzyjemne wizje relacji, ktore mogly by laczyc mloda dziewczyne i starszego mezczyzne siedzacych w rogu?
    2) Czy artystom mozna wiecej?
    3) Widzac mloda, piekna dziewczyne nie myslisz czasem, ze urodziles sie za wczesnie?

    Pozdro bez kiziania sie pyta o szyje.

  3. Łukasz Lubiński on Marzec 2nd, 2010 23:45

    Krótko, zwięźle i na temat… Mnie czasami też drażni, że nic nie nagrywam ;]

  4. Robert on Marzec 3rd, 2010 14:01

    Zawstydzasz tych co nie nagrywają… mea culpa…
    Wyobraziłem sobie narratora nie jako gościa siedzącego na środku sali, lecz jako odpoczywającego barmana z pewnej Twierdzy… tylko co w tym lokalu robią artyści? Czyżby to była wizja przyszłości, czy też raczej mamy do czynienia z wizją ze snu w którym umysł uszlachetnił stałych bywalców a więc lokalnych “artystów” ?? ;)

  5. Papa on Marzec 3rd, 2010 16:30

    Góral: Też wydawało mi się, że z papierowej wersji na czytaną będzie tego więcej… a co do akcji to jak sam widzisz, wiało nudą to oczekiwanie.

    Ad 1. Wydawało mi się na początku, że oni może coś ten teges :) Niekoniecznie na czystych zasadach, ale na stoliku po jej stronie nie było nic (piwa, wody, herbaty, kawy, soku…. ) co już świadczy o tym, że jakakolwiek korzyść materialna tego spotkania odpadała. Swoja drogą zastanawiałem się czy nie zaproponował jej herbaty (bo sam popijał) a może była na tyle skromna, że odmówiła. Kto wie :) Ludzie są nieodgadnieni, sytuacje są nieprzewidywalne i ciężko się domyślić jakimi przesłankami kierują się ludzie w danym momencie.

    Ad 2. Dobre pytanie ;-) Może nie tyle, że można więcej ale więcej im się wybacza. Inaczej postrzegają a co za tym idzie i prezentują rzeczywistość. Często chcą zerwać z szablonami, konwenansami … zrobić coś inaczej.

    Ad 3. Widząc młodą piękną kobietę – czuję, że lata uciekają. Szczególnie stary to ja tam jeszcze nie jestem ale młodszy to już na pewno nie będę.

    Robert:To był inny lokal w ostatnie niedzielne popołudnie ;-)

  6. koras on Marzec 3rd, 2010 17:51

    Świetna forma! Słuchałem z rozmarzoną miną wczuwając się w sytuację podmiotu mówiącego. Rób coś takiego częściej.

  7. SkwaRRR on Marzec 3rd, 2010 22:10

    Zajebiste Papciu…
    Potrzeba mi tego było…

  8. Wincenty Pstrowski on Marzec 4th, 2010 20:58

    Zajebiście Papciu… tego trzeba na wiosenne roztopy…

    Forma wraca, Papcio już nie marudzi na zimową szarugę, i bierz esie do roboty. Kiedy następny odcinek, no wiesz, złote usta 2009 czyli pierwsza trójka zoooooobowiązuje do regularnych wydawań głosu…

    ff

  9. 420 on Marzec 4th, 2010 22:00

    Wgniotło nie w krzesło.
    W refleksjach jesteś Mistrzem…

  10. Paweł ze wsi on Marzec 5th, 2010 20:53

    Super. Po prostu super.

  11. pure on Marzec 6th, 2010 19:55

    uch, no fajnie, tylko dlaczego jak ktoś widzi młodą dziewczynę ze starszym gościem to zaraz ma daleko idące skojarzenia? chyba nigdzie już nie wyjdę sama z ojcem…
    a tak poza tym to bardzo ciekawy odcinek, ale kończy się tak jakoś nagle…

  12. Papa on Marzec 6th, 2010 22:38

    Bardzo cieszy mnie takie przyjęcie ;-)

    Pure: Co do relacji to fakt faktem niesprawiedliwe pierwsze skojarzenie, ale to wina że się naczytałem o tych wszystkich małolatach, które znalazły “nieciekawy” sposób na życie. A co do wychodzenia z tatą, to miałem znajomą którą ojciec zabierał w różne miejsca, ale często gęsto musiała zabierać ze sobą swoje koleżanki. To dopiero musiało wyglądać :)
    Co do odcinka – to po prostu wycinek niedzieli… może kiedyś będzie więcej… (albo jak nie raz już było jako, krótkie wstawki do odcinków)

  13. akemi on Marzec 14th, 2010 18:40

    Albo wydarzyło się to naprawdę albo to wpływ nieocenionego złocistego płynu. Tak czy siak: ładne to;-)

  14. Łukasz Iljaszewicz on Marzec 16th, 2010 12:02

    Hmm, nie ma to jak wypić sobie piwo… o czym ja pisze ?!? Ja już nie lubię piwa :) Kiedyś o tym opowiem, ale dość o sobie ! :)

    Papciu, BARDZO dobre, krótkie powalające pięć minut ! Jestem pod wrażeniem !

Zostaw komentarz