#51 Wielka woda

Tym razem marudzę o sprawach związanych z powodzią, w drugiej części moja marna sytuacja filmowo-muzyczna. Zapraszam na gadanie, gadanie i gadanie.

Czerwiec 3, 2010 · Opublikowano w podcast  

Komentarze

13 Komentarze/y do “#51 Wielka woda”

  1. 420 on Czerwiec 3rd, 2010 19:27

    Głupota ludzka nie zna granic. A co do muzy to nie masz się co przejmować. Ja słucham utworów z przełomu ‘70-’80. Fajnie było podczas deszczu posłuchać Twojego gadania. Papa słuchany na rowerze robi większą ochotę na Cafe. Z przyjemnością będę czekał na następne duże Espresso Papcia…

  2. artur on Czerwiec 5th, 2010 03:45

    pierwszy raz cie posluchalem…fajny podcast
    co do tematu = to moze rzad placi bo zdaje sobie srawe ze powinnien zainwestowac w waly i tamy kupe lat temu,
    widze ze co kilka lat to sie powtarza wiec moze warto zainwestowac moze nawet opodatkowac wszystkich dodatkowo aby uniknac znowu katastrofy,
    ubespieczenia w rejonach zagrozonych moga byc b drogie,
    co do wyglupow to wszedzie znajduja sie idjoci, nie tylko w Polsce to tak na pocieszenie
    dzieki za propozycje muzyczne , dobrze wiedziec co “mozna” posluchac na polskim rynku muzycznym
    co do komentarzy to slucham roznych podcastow od lat podcast moze byc ciekawy ale dopiero jak mam cos do powiedzenia to sie udzielam …
    dobra “robota”

  3. atomowy Łukasz on Czerwiec 5th, 2010 16:00

    Marudny Papa ;) Co do tych ubezpieczeń – zgadzam się z Tobą, ale pewnie też jest tak jak mówisz, nie wszystkich na to stać.

    Co do szczyla – fakt, też bym się zastanowił nad pomocą w takim układzie. Przez takiego gnoja cierpią inni…

  4. Retro Adam on Czerwiec 6th, 2010 02:56

    Tak jak pisałem na blipie – szczyl i grill na wałach rozwaliły mnie kompletnie…
    Świetny odcinek!!

  5. pure on Czerwiec 6th, 2010 10:20

    Dlaczego mnie to wszystko nie dziwi?

  6. Kasper on Czerwiec 6th, 2010 10:33

    Idioci to idioci, nikt tu nikogo nie reprezentuje więc jeden szczyl w internecie nie czyni społeczności powodzian, ale fakt – emocje nieziemskie jak się widzi coś takiego – za mordę i o ścianę to pierwsza nasuwająca się reakcja. A co do nart wodnych to nie miałbym nic przeciwko, niech sobie jeżdżą, świrują jak chcą, ale zawracanie dupy strażakom i narzucanie się innym to już rzeczywiście przesada. @Atomowy: Mnie też nie stać żeby im to opłacić. Kupę kasiory poszło, ale po rozdzieleniu między wszystkich to każdy dostał po troszku a starczy na nie wiele. Nie tędy droga. Papa podał mądrzejsze rozwiązanie.
    Bardzo mi się odcinek podobał.

  7. filip on Czerwiec 8th, 2010 13:57

    marudnik w formie…tia

  8. Robert on Czerwiec 8th, 2010 16:27

    I jak tu zbesztać poczciwego Papę, który tak ładnie zareklamował moją grupę muzyki o której nie powinno się zapomnieć na Facebooku:
    “Ocalić od zapomnienia”

    Zacznę od tego, że nawet 100zł to jest spory wydatek a podejrzewam, że w terenach zagrożonych ubezpieczenia są droższe. Oczywiście ci, których na ubezpieczenie stać nie powinni igrać z losem, ale jest też cała masa rodzin, które nie dość, że nie mają dochodów lub mają je bardzo niskie, to jeszcze są rodzinami wielodzietnymi… Bardzo często brak pracy spowodowany jest durnymi przepisami a nie lenistwem. Rząd zabiera nam z podatków ogromne pieniądze nie dając nic w zamian, więc gdyby to był kraj dla społeczeństwa to powinien w sytuacjach kryzysowych pomagać ludziom z kryzysu wyjść w każdy możliwy sposób aby w przyszłości ludzie ci mogli zarabiać i płacić podatki… no ale widzę, że musiałbym o wiele bardziej rozszerzyć mój tok myślenia aby wyjaśnić dokładnie o co mi chodzi. Generalnie, pomoc finansowa na jednakowym poziomie dla każdego gospodarstwa to idiotyzm…

    Kolejna sprawa i przy okazji temat przy którym zbesztać muszę Papę. Jeśli ktokolwiek wymyślił sobie, że chce zaryzykować życie, zdrowie to niech tak czyni. Dlaczego ktokolwiek miałby mi mówić co ja mogę a czego nie mogę? Zabrońmy wychodzenia staruszkom na ulicę, bo mogą nie zauważyć nadjeżdżającego auta, albo złamią nogę na nierównym chodniku. Jedna osoba jest taka a druga osoba jest inna – dla mnie spływ rwącą rzeką, z poprzewracanymi drzewami i różnymi przeszkodami byłby sporym wyzwaniem, ale mam trochę doświadczenia aby poradzić sobie w takich warunkach po przewrotce kajaku. Inna osoba utopi się na spokojnym jeziorze, gdy kajak się przewróci. Każdy z nas jest inny i niech nikt nami nie kieruje (za wyjątkiem rodziców, którzy powinni kierować i wychowywać swoje dzieci). Dorosła osoba jak chce to niech skacze z okna – może potrafi latać a jak nie, to szkoda, ale wolność podejmowania decyzji powinna być naszą podstawową wolnością – uff.

  9. Papa on Czerwiec 8th, 2010 16:58

    Tylko zwróć uwagę Robercie, że w tych konkretnych przypadkach jest bardzo cienka granica w próbie dochodzenia czy to jest wolność czy głupota. Dla mnie jak głupi i chce ryzykować niech ryzykuje – ale niech nie zawraca przy tym dup…. innym (np. strażakom, niech nie skupia na sobie uwagi służb, które w danej chwili są potrzebne naprawdę pomagającym – jak kajakarz). Jeśli potrzebuje wrażeń to niech ich szuka, a nie korzysta z sytuacji która dla innych jest życiową tragedią (co zaznaczyłem w swoich słowach). A wracając do kryzysowych sytuacji to wyratowanie się jak to wspominasz z przewrotki kajakiem w wodzie, która niesie martwe zwierzęta, zawartości kratek ściekowych i kanalizacyjnych nie jest żadną przyjemnością.
    Ja nie zabraniam ludziom ryzykownych kroków – ale nie powiesz, że nie ma w nich nic nienormalnego w takiej konkretnej sytuacji.

    Natomiast temat ubezpieczenia jest sprawą grząską.
    Tutaj też wchodzi w grę generalizowanie zjawiska… bo wiadomo, że są ludzie, którzy są tak biedni, że zastanawiają się czy odjąć sobie od ust, żeby dać dziecku… ale są też osoby, które nauczone doświadczeniem, nie ubezpieczają się, bo wiedzą, że w najgorszym wypadku “ktoś im da”. 100 zł czasami dla ludzi to dużo, a palą dziennie np. 2 paczki papierosów albo wypijają kilka piw, pomimo tego, że nie mają stałego dochodu. Znam całą masę takich “biednych” co narzekają na swój los, a na codzienne używki wydają krocie. Ubezpieczenie nie jest podatkiem a dobrowolnym zabezpieczeniem swojego mienia. I bez znaczenia czy mamy dużo czy mamy mało – wg własnego systemu wartości musimy ocenić czy kwota 100-200 zł jest to dużo, za cenę spokoju ducha.

  10. Przemion on Czerwiec 9th, 2010 13:34

    Oj Papa, ale marudzisz, mam pytanie – “ale o co ci chodzi ?!”.

    Po pierwsze z tym kajakiem i innymi ludżmi co nie koniecznie są “zalani/podtopieni” nie zmuszaj do poczucia tragedii. Generalnie, pozostawiłbym bym takich ludzi w spokoju, niech sie bawią i niech im woda lekką będzie.

    Co do głupoty – wiesz co Einstein powiedział:
    “Są dwie rzeczy nieskończone na świecie – wrzechświat oraz ludzka głupota – przy czym nie jestem pewien co do tego pierwszego”.

    Generalnie tak marudzisz, że aż musiałem to skomentować. Odcinek mnie zmęczył… czy to dobrze, czy źle, nie wiem.
    Proponuje zmienić trunek na herbate na chwile, taką bez kofeiny… i przestań QRW** marudzić to takie ….. (wstaw odpowiedni przymiotnik).

    Poczułem się w obowiązku aby cię zbesztać….

  11. goral on Czerwiec 14th, 2010 02:57

    Gadka plynela w tym odcinku jak woda… sluchalo sie z przyjemnoscia. pozdro

  12. Nazwa: on Czerwiec 21st, 2010 13:10

    właśnie, skoro nie miało być o polityce itp brzydkich sprawach, to kiedy Papa zaprezentujesz podcast o wyborach ? :) Skoro założyłeś że o polityce nie będzie, to – prędzej czy później, musi być.. Może o wpływie okresu wyborczego na ludzi itp rzeczy. Może uda się zwerbować pana Karola do tego celu.

    Pozdrawiam i czekam na kolejny podcast.

  13. slawko on Lipiec 3rd, 2010 09:28

    Interesujący odcinek. Niestety nie mogę znaleźć tej grupy na fejsbuku :(
    Pozdrawiam i już zapuszczam kolejny odcinek!

Zostaw komentarz